Wybrałem się wczoraj do jednego z magicznych miejsc mojego dzieciństwa. Fabryczka – to poniemieckie ruiny położone w lesie nad jednym z dopływów rzeki Gwdy. Jako dziecko bywałem tam często, a to w poszukiwaniu „skarbów”, a to po „kłódki”, na które świetnie brały okonie i płocie w pobliskim jeziorze. Również wczoraj znalazłem tam „skarby”. Zresztą zobaczcie sami.



















Komentarze
Pokaż komentarze (2)