Przed chwilą chciałem u RKK skomentować Jacka Jareckiego, który z dezaprobatą podsumował starcia RKK z Mamą Lubicza jako niepoważną wojenkę emerytek. Niestety, kiedy kliknąłem "skomentuj", okazało się, że wpis Jareckiego nie istnieje - został wycięty. Licząc się z tym, że moja krytyczna uwaga na ten temat również zostanie usunięta, piszę o tym u siebie.
Droga pani RKK, niech pani zacznie się w końcu zachowywać poważnie. To, co pani wyprawia w salonie, nie przystoi kobiecie dojrzałej, nie wypominając pani wieku. Venissa wspomniała, że uczęszczała z panią na lekcje fortepianu i że również jest zasmucona i zdumiona pani zachowaniem, sądziła bowiem, że osoba wykształcona muzycznie potrafi zachować odpowiedni poziom kultury. Niech pani się zreflektuje. Nie wypada być małostkowym, agresywnym, czy wręcz fanatycznym.
Ostatni pani post jest akurat w miarę wyważony, tylko te pani impulsywne reakcje...



Komentarze
Pokaż komentarze (4)