Kisiel Kisiel
35
BLOG

Ach, o kim to, o kim tak piszą

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 0

"NY: Co się stanie teraz, gdy nie został wybrany do Senatu?
ŁB: To wiele rzeczy wyjdzie na jaw.
NY: Pójdzie do więzienia?
ŁB: Kto wie. Jest parę osób, które gdyby zaczęły mówić, to by poszedł do wiezienia. Ale się boją, nawet jak nie jest, to pewnie pękają, bo znają jego siłę.
NY: Ta siła to jest mit czy rzeczywistość?
ŁB: Mnie się wydaje, że to jest rzeczywistość. Obstawił się wieloma ludźmi i tych ludzi tak oplótł, że po prostu są bez wyjścia."

Polecam lekturę całości i dedykuję Konradowi Godlewskiemu oraz Foxxowi.

http://forum.pila.pl/viewtopic.php?f=37&t=2443&sid=ed5c5c9f1b748b27e87fced8aa868be6&start=60

więcej jeszcze dla zorentowania się w temacie:

http://dzienniknowy.pl/fora.dhtml

http://forum.pila.pl/index.php

Robi się gorąco i "przyjaciele" gwałtownie odżegnują się od znajomości z tym mocarzem. Inni przewidująco milczą od dawna i unikają kontaktów.  To jest zresztą tylko jednostkowy przykład, jak wygląda rzeczywistość w każdym zakątku naszego kraju. Gdyby odsłonić prawdę o ostatnich dwudziestu latach, "klasa polityczna" przestałaby istnieć, a wraz z nią "biznes". Całe państwo jest zepsute. Nie ma złudzeń, nie ma też siły, która zdolna byłaby się temu przeciwstawić. Pamiętam, że kiedy się cieszyłem z tego, że Mariusz Kamiński stworzył CBA i stanął na jego czele, usłyszałem od pewnego polityka: nie podskoczy, nikt mu na to nie pozwoli.

 

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka