Wystarczyło, że Wprost podał wczoraj informację o poparciu PiS przez Radio Maryja, a już dziś Wyborcza wieszczy przechodzenie prawego skrzydła wyborców do obozu Romana Giertycha.
Według GW najnowszy sondaż PBS DGA wskazuje, że LPR przekroczył pięcioprocentowy próg wyborczy. "Czyżby część wyborców PiS zraził dzisiejszy image prezesa Jarosława Kaczyńskiego?" - zapytuje prowokująco Wyborcza, na co Rafał Grupiński z zaplecza Tuska odpowiada: "Wynik LPR może zwiastować kłopoty dla PiS. Część mocno prawicowego elektoratu PiS niechętnie słyszy łagodniejszy język partii."
Jest jasne, że ten przekaz nie jest skierowany do słuchaczy rozgłośni RM, bo oni mają Wyborczą i pijarowców PO w głębokim poważaniu. Tu idzie z jednej strony o szwadrony Romana ( Trzymajcie się chłopaki, wasz dzień chwały jest bliski. Dorżniecie pisowskie watahy, jak to przyobiecał Radsikowi wasz wódz Roman. ) Z drugiej strony sondażowi macherzy mają nadzieję, że zmobilizują przeciwko prezesowi Kaczyńskiemu jakąś część pisowskiego aktywu i albo dojdzie do przesunięcia sympatii w kierunku środowisk manifestujących krzykliwie swój narodowo-katolicki image, albo też sam szef PiSu i jego otoczenie odpuści sobie zadeklarowaną na ostatnim kongresie politykę miłości i wejdzie na pozycje ustalone przez przeciwników Prawa i Sprawiedliwości.
O naiwni manipulatorzy, z kim do ludu? Kaczyńskiemu chcecie karty rozdawać? Jak na razie to on dorżnął wasze pionki po prawej stronie, czyli Samąbronę i dziarskich chłopaków z elpeeru, a teraz zabrał się za was "młodzi, wykształceni z dużych miast" :) Macie stracha, co?
http://wiadomosci.onet.pl/1922974,11,item.html
http://www.wprost.pl/ar/154383/Prezes-PiS-dogaduje-sie-z-o-Rydzykiem/




Komentarze
Pokaż komentarze (13)