Kisiel Kisiel
684
BLOG

Magda Hartman przegina

Kisiel Kisiel Kultura Obserwuj notkę 3

Portal o2.pl od jakiegoś czasu zupełnie zszedł na psy, tj. na Pudelka, mówiąc językiem o2. W sposób dla siebie być może niezauważalny Magda Hartman redagująca komentarze na tym portalu łamie kolejne tabu. Ostatnio na przykład popisała się antyżydowskimi dowcipami, komentując konflikt, który miał miejsce pod Ścianą Płaczu. Pani Hartman, występując z pozycji wysoce postępowych, obśmiała tradycyjnych Żydów, którzy oburzeniem zareagowali na obecność pod Ścianą Płaczu kobiet-”rabinek” z USA.


 

„Chociaż reformowane, rabinki modliły się zgodnie z obyczajem ortodoksyjnym - zakładając tałes, pasiastą chustę modlitewną. Problem polega na tym, że w opinii judaizmu ortodoksyjnego tak modlą się wyłącznie mężczyźni.Kobieta w tałesie jest straszliwym, wołającym o pomstę do nieba zgorszeniem i zbrodnią. Co najmniej na miarę kotletu schabowego lub pomylenia sztućców "mięsnych" z "mlecznymi".

Słowem, wybuchła potworna awantura. Rabinki, nie dość że miały tałesy, to nosiły jarmułki (męskie nakrycie głowy) i czytały z Tory (czysto męska rozrywka). A było to tak. Pod Ścianą Płaczu są sekcje męska i żeńska (jak w szatni na basenie). Gdy rabinki zaczęły się modlić na głos (w swojej sekcji), jakiś Żyd z sekcji męskiej zawołał, że "głos niewiasty jest sprośny". (Zapewne cytat ze Starego Testamentu, książki kipiącej wręcz mizoginią).”

Komentatorka portalu o2 jest ładną brunetką, jednak zachowuje się jak przysłowiowa blondynka. Z pewnością uważa swoje komentarze za zabawne i odważne, tymczasem są one zwyczajnie głupie i obraźliwe. Z takim ideologicznym zacięciem zrobiłaby za komuny karierę a`la Monika Olejnik, jednak dziś wystawia sobie tylko opinię nawiedzonej feministki.

P.S. Błąd gramatyczny w odmianie słowa „kotlet” pani Magdo :)

http://www.pardon.pl/artykul/8002/zydowska_nietolerancja_awantura_pod_sciana_placzu

 

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Kultura