Kisiel Kisiel
460
BLOG

Odpowiedni człowiek na odpowiednim stanowisku

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 3

Jakoś tak się składa, że niezależnie od tego kto rządzi, pewne funkcje zarezerwowane są dla wąskiego kręgu osób.

Rzeczpospolita informuje, że rząd liberalnej ponoć Platformy Obywatelskiej proponuje na stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy członka SLD, postkomunistę Włodzimierza Cimoszewicza. Tak więc po Danucie Hubner umieszczonej na jedynce listy PO do Parlamentu Europejskiego mamy kolejną postać z postpezetpeerowskiego establishmentu forowaną przez Platformę Obywatelską. Warto pamiętać, że zarówno Hubner jak i Cimoszewicz przygotowywani byli w latach osiemdziesiątych do pełnienia funkcji w międzynarodowych gremiach na stypendiach lewicowej Fundacji Fulbrighta. Nie ma przypadków, jak widać. Pełne sterowanie. Międzynarodówka wciąż jest wpływowa i działa bardzo sprawnie. W takich chwilach zasłona opada i przez moment widać, na czym polega dzisiejsza polityka i kto kim jest. Na przykład obok PO, Cimoszewicza i Hubner pojawia się jak królik wyciagnięty z kapelusza Paweł Zalewski, uciekinier z PiSu, wcześniej z Unii Wolności. Ten miły pan komentuje przychylnie decyzję Platformy (o ile jest to rzeczywiście decyzja Platformy):

"Taka rekomendacja świadczyłaby o ponadpartyjnym myśleniu obecnej ekipy, co popieram – podkreśla Paweł Zalewski, poseł niezrzeszony. – To dla Polski ważne stanowisko, bo Rada Europy zajmuje się m.in. przestrzeganiem praw człowieka w Europie Wschodniej, czyli w państwach, które są w obszarze zainteresowania naszego kraju."

Miły pan Zalewski uważa, że w Polsce tylko tow. Cimoszewicz jest osobą kompetentną do zajmowania się przestrzeganiem praw człowieka w Europie Wschodniej. Przypomina mi to historię z początków naszej transformacji, kiedy dwaj holenderscy przedstawiciele w Radzie Europy zaproponowali na przedstawiciela Rady Europy ds. dekomunizacji w Europie Środkowo-Wschodniej komunistę Cimoszewicza właśnie. Dziś z udziałem Platformy i posła Zalewskiego historia zatoczyła koło.

http://www.rp.pl/artykul/2,272283_Cimoszewicz_do_Strasburga_.html

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka