Kisiel Kisiel
68
BLOG

Atak klonów z peeselu

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 2

Prawdziwe do bólu jest powiedzenie, że kto z kim przestaje, takim się staje. Wystarczył zaledwie rok koalicji chłopów z platformersami, by okazało się, że również PSL dysponuje zastępami młodych, zdolnych z dużych wsi. Peeselowskie chłopięta, choć to nie Dzień Matki, zachłystują się dziś, odmieniając wyraz mama przez wszystkie przypadki.

"My, członkowie Forum Młodych Ludowców – oficjalnej młodzieżówki Polskiego Stronnictwa Ludowego - przepraszamy dziennikarzy i polskie społeczeństwo za to, że mamy aktywne Mamy."

MŁODZI CZŁONKOWIE peeselu przepraszają za AKTYWNE MAMY. No nieźle, nieźle. Zobaczmy, za co jeszcze przepraszają małoletnie wykształciuszki ze wsi.

"Przepraszamy za przyjaciół i znajomych, którzy także tworzą aktywne społeczeństwo obywatelskie. Przepraszamy, że większość z nich "nieostrożnie" pracuje, tzn. narażając się na przypadkową współpracę z kimś "znajomym", działającym na rzecz innej organizacji lub innego projektu. Przepraszamy, że tak się złożyło, że Oni wszyscy głosują na PSL, a w zamian mają wymagania i oczekiwania wobec swoich reprezentantów ."

Coraz lepiej, jak widać. Społeczeństwo obywatelskie złożone z przypadkowo współpracujących nieostrożnych członków rodzin, przyjaciół i znajomych, przypadkowo należących do PSLu, albo PSL przypadkowo popierających i mających w związku z tym "wymagania i oczekiwania wobec swoich reprezentantów."

Pomyślałby ktoś, że wystarczy, a tu nic podobnego. Młodzi wykształceni ze wsi brną dalej:

"Przepraszamy za kompetentnych samorządowców – radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów."

Znam paru kompetentnych z PSLu działających na moim terenie. Rzeczywiście bardzo obrotni i obrotowi ludzie.

A teraz najważniejsze. Chłopy idą po całości - walą wprost, bez ceregieli w swojego koalicjanta i to z naprawdę grubej rury:

"A Platformę Obywatelską przepraszamy za wybory w Olsztynie, za obronę przejrzystego systemu finansowania partii politycznych, za proporcjonalne wybory, które oddają poglądy całego społeczeństwa, za opcje walutowe i wykorzystanych przedsiębiorców, wreszcie za bogatych rolników i "majętną" polską wieś."

Co sugerują młodzi z PSLu? Trochę to groch z kapustą, ale da się pojąć. Wyliczmy zatem:

- ciężką traumę koalicjanta po przegranej w Olsztynie

- popieranie rozwiązań prowadzących do niejasnego finansowania partii politycznych

- dążenie do uchwalenia ordynacji większościowej, która wytnie reprezentantów części społeczeństwa

- jakieś niejasne związki Platformy z opcjami walutowymi i bankructwami polskich przedsiębiorców

- doprowadzenie przez polityków należących dziś do PO polskiej wsi, polskiego rolnictwa do biedy i upadłości.

 

Wydaje mi się, że to wystarczy nie tylko do rozpadu koalicji, ale i na dużą polityczną wojnę oraz przedterminowe wybory.

http://wiadomosci.onet.pl/1934980,11,item.html

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka