We wczorajszym Superwizjerze ujawniono oczywiste raczej dla każdego związki Gudzowatego z rosyjską mafią i polskimi politykami.
Wyszło m.in. na jaw, że firmy zależne Gudzowatego przelały przed kampanią wyborczą w 2000 r. na konto SLD kilka milionów złotych. I Gudzowaty i politycy SLD twierdzą dziś, że pieniądze te zostały zwrócone po kilku miesiącach.
Niewątpliwie wokół SLD toczy się gra na wyeliminowanie lub co najmniej na neutralizację tej partii. Można się domyśleć, że dzieje się tak za sprawą ludzi związanych z PO, którego to ugrupowania postkomuniści są, jak to w życiu i w polityce bywa, i wspólnikiem i rywalem jednocześnie. PO, pozyskując Cimoszewicza i Huebner, zasygnalizowało, ku czemu zmierza. Teraz następuje drugi etap rozgrywki.
Jeśli to, co pokazał Superwizjer, jest prawdą, to SLD czeka bankructwo, bowiem ustawa o partiach politycznych wyraźnie stanowi, że każda korzyść majątkowa przyjęta z naruszeniem ustawy ulega przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa (art. 39 a, par. 1), o ile w terminie 30 dni nie nastąpi jej zwrot (art. 39 a, par. 2). Nie oglądałem niestety wczorajszego Superwizjera (bazuję na info z netu), toteż nie wiem, czy SLD przyjmowało wpłaty od firm Gudzowatego na jawny rachunek bankowy partii. Nie wiem też, czy SLD wykazało przyjęcie tych pieniędzy w sprawozdaniu przedkładanym Państwowej Komisji Wyborczej. Sądzę, że raczej nie, bowiem ujawnienie przyjęcia wpłaty przez partię od podmiotu gospodarczego oznaczałoby odrzucenie sprawozdania (art. 38 a, par. 2), a to skutkowałoby wykreśleniem SLD z ewidencji partii politycznych przez Sąd na wniosek PKW.
Jeśli organa sprawiedliwości podejdą rzetelnie do ujawnionych przez Superwizjer informacji, SLD i jej liderów czekają poważne kłopoty. No, ale może to jest tylko bat, który ma przywołać niektórych do porządku.
http://www.sejm.gov.pl/prawo/partiepol/partiepol.htm
http://wiadomosci.onet.pl/1939651,11,item.html
http://superwizjer.onet.pl/1549201,2,archiwum.html




Komentarze
Pokaż komentarze (11)