Arcybiskup Gocłowski na temat pracy magisterskiej Pawła Zyzaka poświęconej biografii Lecha Wałęsy i o jej promotorze prof. Andrzeju Nowaku:
"...człowiek się zastanawia nad tym, kto był promotorem, jaki doktor, czy jaki profesor był promotorem tej pracy".
"...przecież ten magister nie pisał sobie pracy magisterskiej niezależnie od profesora, u którego robił magisterium, tylko musiał, przynajmniej mam nadzieję, że ten profesor to czytał. A jeśli nie czytał, to po co się bierze za to".
Arcybiskupie, czytał arcybiskup tę książkę? Miał ją Jego Ekselencja w dłoniach? Kompromitacja. Bełkot kompletny. Proszę się zająć porządkami u siebie.
http://wiadomosci.onet.pl/1951827,11,item.html




Komentarze
Pokaż komentarze (4)