Kisiel Kisiel
77
BLOG

Lodziarnia w centrum Warszawy

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 15

Plik:Giełda Papierów Wartościowych.JPG

 

Ministerstwo Skarbu (min. Aleksander Grad PO) postanowiło zbyć gmach byłego Komitetu Centralnego PZPR wraz nowym budynkiem giełdy położonym obok. Sprzedane ma być 47 tys. m. kwadratowych nieruchomości położonych na prawie dwóch hektarach ziemi w centrum Warszawy.

Według Gazety Wyborczej cenę jednego metra kwadratowego powierzchni nieruchomości ustalono na 4 – 6 tys. zł. Za tyle nie da się kupić nawet jednego 1 m2 niewykończonego mieszkania na obrzeżach Warszawy.

Wyceny dokonała firma BAA Polska. Podobno wycenę tę ma zweryfikować, jako zbyt niską, Agencja Rozwoju Przemysłu, ale to chyba tylko tak pro forma, bowiem wspomniana Agencja jest jednym z klientów BAA Polska.

W notatce umieszczonej na stronie onetu brak informacji o trybie zbycia gmachu KC i gruntu, na którym się znajduje. Podano tylko, że akcje spółki zarządzającej giełdą warszawską przejmie Agencja Rozwoju Przemysłu, czyli ta sama, która ma sprawdzić prawidłowość wyceny. Trochę to dziwne zważywszy, że przeszło rok temu nowo powołany na prezesa ARP Wojciech Dąbrowski zapewniał, że ARP w najbliższym czasie pozbędzie się udziałów w co najmniej stu spółkach, bowiem UE zakazuje wspierania przez budżet państwa państwowych firm. Rozumiem, że ARP po przejęciu giełdy dokona sprzedaży. Ciekawe, jaka będzie procedura?

Warto pamiętać, że to ARP nadzorowała polskie stocznie (Szczecin) i doprowadziła do ich likwidacji, a następnie podpisała umowę z firmą Work Service senatora PO Misiaka.

Od przeszło roku prezesem ARP jest Wojciech Dąbrowski, który wcześniej był związany z przemysłem wojskowym (BUMAR).


 

http://wiadomosci.onet.pl/1953087,11,item.html


http://www.baa.com.pl/wszyscy_klienci.html


http://www.rp.pl/artykul/90445.html


 

http://www.wnp.pl/wiadomosci/eryk-pyra-tymczasowo-prezesem-arp,39324.html


http://www.wprost.pl/ar/156416/Work-Service-gotowa-rozwiazac-umowe-z-ARP/


http://new-arch.rp.pl/artykul/749851_Wojciech_Dabrowski_w_ARP.html


 

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka