Niejaki Stuart Eizenstat, pełniący funkcję doradcy sekretarza stanu ds. holokaustu, wypowiedzieć się raczył na temat stanu polskiej gospodarki i naszych zobowiązań wobec Żydów ograbionych podobnie jak inni obywatele II Rzeczypospolitej przez hitlerowców i sowieckich komunistów. Zdaniem pana Eizenstata za ten rabunek odpowiadamy my - Polacy i powinniśmy się rozliczyć z mienia, które zagarnęła bolszewicko-nazistowska banda złoczyńców.
"Administracja USA wyraziła "rozczarowanie" wstrzymaniem przez Polskę procesu uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej i wezwała rząd polski do restytucji prywatnego mienia żydowskiego, choćby w formie rekompensat rozłożonych w czasie.
Odpowiadam panu, panie Stuart, w imieniu Polaków, tak jak stawiasz pan żądania w imieniu Żydów pod naszym adresem: fakuj się pan. Ani Hitler, ani Stalin, ani jakiś zafajdany Bierut, czy inny Gomułka nie byli prawnymi reprezentantami niepodległego państwa i narodu polskiego. To byli najeźdzcy niszczący i rabujący nas Polaków, podobnie jak was - Żydów. Do bolszewicko-nazistowskiej bandy kieruj pan swe apele, może posłuchają.
Zwrot zagrabionego mienia, ewentualnie odszkodowanie, owszem, należy się, ale wyłącznie obywatelom II RP (bez względu na narodowość), którzy to mienie utracili, albo ich prawnym spadkobiercom. Na pewno nie należy się nawet grosz jakimkolwiek organizacjom - ani żydowskim, ani żadnym innym, bo niby z jakiej racji i jakim prawem?



Komentarze
Pokaż komentarze (5)