Strzał był celny, bo zawyli z bólu (a właściwie z BULU).
Najpierw Tusk zarządził polowanie na spekulantów, następnie w sukurs przyszedł mu Balcerowicz, stwierdzając, że Kaczyński się myli, obwiniając rząd za drastyczne podwyżki cen cukru. Dziś z kolei gimnastykuje się na onecie niezawodny opluwacz Stefan Niesiołowski, który komentuje w swoim niedoścignionym stylu:
"Obciążanie rządu o podwyżkę cen jest myśleniem komunistycznym, tzn. że pióro polityczne ustala poziom cen. Kaczyński jest przykładem polityka o mentalności dyktatorskiej, komunistycznej, etatystycznej. Myślenie, że państwo jest w stanie regulować ceny jest nierealne. Te czasy już minęły. Oskarżanie Tuska o wzrost cent, to jak oskarżanie go o powódź, mróz, kryzys na świecie itd. Rozumowanie Kaczyńskiego jest niegodne rozumowania myślącego człowieka"
(Tusk ogłaszający polowanie na spekulantów, to z pewnością zdaniem złotoustego Stefana liberał, zwolennik wolnego rynku, a nie tępy ideolog komunistycznej propagitki.)
Oczywiście wszystkie mainsteamowe mendia również biją pianę od kilku dni, usiłując zwekslować dyskusję o horrendalnych podwyżkach wielu produktów spożywczych i nośników energii na jedyny prawdziwy i ważny temat - Kaczyński gardzi biednymi Polakami, bo zrobił zakupy w osiedlowym sklepiku, a nie w portugalskiej Biedronce.
A propos Portugalii, to możemy dziś znaleźć w necie informację, że "Polski cukier można kupić np. w Portugalii po cenie znacznie niższej niż w Polsce." Może to dzięki sprzedaży "najtańszego polskiego cukru" w Biedronce Portugalczycy mogą sobie pozwolić na jeszcze tańszy cukier u siebie w Portugalii?
No dobrze, wiemy już, dlaczego Portugalczycy łapią się na tańszy, polski cukier, ale wobec tego wyjaśnijmy sobie jeszcze, dlaczego również w wielu innych krajach europejskich cukier jest znacznie tańszy niż u nas. Tu prawda jest banalnie, "arcybUleśnie" prosta i od dawna znana - otóż nasi "liberalni" geniusze od gospodarki zgodzili się w ramach akcesji do UE na likwidację znacznej części polskich zakładów cukrowniczych i na wprowadzenie limitów produkcyjnych cukru poniżej spożycia tego towaru w Polsce, na skutek czego, cukier musimy sprowadzać z zagranicy, a ewentualnych nadwyżek firmy cukrownicze sprzedać w Polsce nie mogą (muszą je importować poza Unię). W związku z tym obecnie:
"200 tys. ton cukru brakuje na polskim rynku do zaspokojenia konsumpcji "
To jest, premierze Tusku - pogromco spekulantów, przyczyna wzrostu cen i braku tego towaru na rynku. Gdybyś naprawdę był liberałem, znałbyś tę prostą prawdę wolnego rynku i nie snułbyś komunistycznych dyrdymałów o speulacji.
http://biznes.onet.pl/dlaczego-cukier-jest-drogi,18493,4221666,4187505,280,1,news-detal
Wcześniej o cukrze pisałem tutaj:
http://kisiel.salon24.pl/276671,ot-logika
http://kisiel.salon24.pl/284112,tusk-pozny-gierek
Kilka cytatów z medów:
"Notowania cukru na rynkach światowych biją rekordy, dlatego Krajowa Spółka Cukrowa, która ma 39 proc. udziału w polskim rynku, chce rozpocząć działalność za granicą.
http://biznes.onet.pl/polski-cukier-idzie-za-granice,18566,4167847,1,prasa-detal
Nieoficjalne jeszcze propozycje mówią jednak o tym, żeby tu także znieść reglamentację produkcji i wprowadzić zwykłe zasady wolnorynkowe. Zdaniem zarówno plantatorów buraków jak i koncernów cukrowych takie pomysły zakończą się masowym importem cukru trzcinowego z Brazylii. Jednak ekonomiści nie podzielają ich obaw.
A tutaj artykuł sprzed roku:
Cukier na świecie najdroższy od lat, w Polsce ma on nie zdrożeć
Według danych Zespołu Monitoringu Rynków Zagranicznych (FAMMU) Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa (FAPA), koniec 2009 roku i początek 2010 przyniosły wzrost notowań cen cukru. (...)
"Powodem wzrostu cen cukru są światowy deficyt oraz duże zapotrzebowanie na ten produkt ze strony krajów azjatyckich, a zwłaszcza z Indii. Taka sytuacja przyciąga fundusze inwestycyjne, które spekulując na handlu wpływają na wzrost notowań tego surowca" - wyjaśnił PAP analityk FAMMU Łukasz Chmielewski. Jego zdaniem, wyższe ceny cukru spowodują wzrost produkcji, co w najbliższych 2-3 latach może się przełożyć na spadek cen cukru.Chmielewski zauważył, że w Unii Europejskiej trzeba za niego zapłacić jeszcze drożej. W poprzednich latach cukier z krajów pozaunijnych był znacznie tańszy od tego z Europy. Dlatego KE chroniąc rynek, stosuje cła importowe, tak by zniechęcić do jego zakupu poza Unią.
Produkcja cukru w Polsce jest regulowana przez UE. Komisja Europejska zezwoliła nam na wyprodukowanie w sezonie 2009/2010 1 mln 405 tys. toncukru. Tymczasem zapotrzebowanie na niego szacuje się na poziomie 1,6 mln ton. Jednocześnie polskie cukrownie faktycznie wyprodukują o 200 tys. ton więcej, niż przewiduje limit. Tencukier, zgodnie z unijnymi przepisami, trzeba wyeksportować do krajów pozaunijnych.(...)



Komentarze
Pokaż komentarze (22)