Dwie różne sprawy, jednak w każdym przypadku obnażające bezgraniczną degrengoladę rządzących.
Najpierw rzecz drobniejsza, ale jakże znacząca.
"Bronisław Komorowski ostatniego dnia pełnienia przez siebie funkcji marszałka Sejmu przyznał sobie 22 tysiące złotych nagrody. Pozostali wicemarszałkowie także otrzymali wysokie nagrody.
W ciągu 2010 roku Prezydium Sejmu przyznało sobie w sumie trzy nagrody - dwa razy po 100 proc. i raz 150 proc. uposażenia.
Odkąd urząd marszałka objął Grzegorz Schetyna, Prezydium zadecydowało o przyznaniu sobie kolejnych dwóch premii.
- Zostaliśmy nagrodzeni za ciężką pracę. Po katastrofie smoleńskiej pracowaliśmy w Prezydium Sejmu jedynie we troje- tłumaczy marszałek Stefan Niesiołowski (PO)."
Jasne, tyrali w trójkę, bo prawie 1000 pracowników sejmu poszło na urlop.
Takich przykładów żerowania na budżecie biednego, zadłużonego po uszy państwa można podawać oczywiście mnóstwo. Nie dalej niż dwie notki wstecz cytowałem Wyborczą, która pisała w 2009 r. o ministrze sportu:
"W lipcu tego roku minister przyznał nagrody za przygotowania do Euro 2012. Średnio po 100 tys. zł dostali pracownicy spółki PL2012, ale teżczłonkowie zarządu Narodowego Centrum Sportu.W tym czasie z powodu kryzysu nowelizowano budżet i cięto wydatki."
A dziś możemy przeczytać:
"Termin zakończenia budowy Stadionu Narodowego w Warszawie jest zagrożony - pisze "Puls Biznesu". Z ustaleń gazety wynika, że sztandarowej inwestycji na Euro 2012 najpewniej nie uda się zakończyć w planowanym i uzgodnionym z UEFA terminie, czyli do końca czerwca 2011 roku.
(...)
Według dziennika duża część problemów wynika z faktu, że dopiero w sierpniu 2010 roku minister sportu zdecydował, że to Narodowe Centrum Sportu będzie operatorem stadionu."
O milionowych gratyfikacjach w pozostałych ministerstwach, spółkach skarbu państwa, spółkach komunalnych najczęściej nigdy nie usłyszymy, ale maszyna do robienia lodów cały czas pracuje pełną parą, wszak do tego służy w powszechnym mniemaniu władza. I to właśnie między innymi jest scheda po komunizmie - państwo jako sposób na robienie interesów. Wszystko oczywiście skryte za wzniosłymi sloganami i za murem milczenia.
Tusk, kiedy mu się wytyka, że za jego rządów zatrudniono dodatkowe 70 tysięcy urzędników, potrafi jedynie westchnąć i wymamrotać: przyznaję się do porażki, jednak nie zająknie się nawet, że ci zatrudnieni za PO urzędnicy kosztują państwo 5 miliardów złotych, czyli dokładnie tyle, ile zabiera rząd PO ubezpieczonym w OFE do ZUSu.
Następna historia. Rzeczpospolita dziś pisze, że dopiero teraz biegli z firmy ATM kończą badanie zapisów rejestratora ATM-QAR, czyli skrzynki zawierającej techniczne parametry lotu tupolewa spod Smoleńska. Rejestrator ten w połowie kwietnia ubiegłego roku był przez krótki czas w Polsce i dane w nim zawarte zostały skopiowane. Następnie został przekazany Rosjanom i od tamtej pory wraz z pozostałymi dowodami jest w ich rękach. Polska prokuratura dopiero w październiku ubiegłego roku, czyli po przeszło pół roku od katastrofy zleciła badanie tych zapisów biegłym z firmy, która rejestrator wyprodukowała. Przez ten czas mieliśmy festiwal nieustannych insynuacji oczerniających ofiary smoleńskiego zamachu. A przecież
"– Jeżeli się odczyta zapisy ze wszystkich trzech czarnych skrzynek, skoreluje wszystkie dane, zestawi je w czasie, to będziemy mieli lot jak na dłoni – mówi "Rz" kpt. Zawada. – Będzie wiadomo, jak pracowały urządzenia, jakie były obroty silnika, czy wzrastały i w jakim tempie np. po komendzie "odchodzimy"."
Rządzący państwem politycy Platformy Obywatelskiej zamiast zadbać o to, by znajdujące się pod ich kontrolą instytucje przeprowadziły rzetelne i wnikliwe śledztwo, skocentrowali się na "utrzymaniu stabilności nawy państwowej", czyli na przejęciu tego, co pozostało po ofiarach zamachu: prezydentury, aneksu do raportu ws. WSI, IPNu, NBPu, urzędu rzecznika praw obywatelskich... Pilnowali też starannie, by ofiary smoleńskiego mordu nie znalazły się w narodowym panteonie pamięci, no i przede wszystkim układali się na nowo ze swoimi przyjaciółmi – kacapami.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/komorowski-przyznal-sobie-duza-nagrode,1,4226140,wiadomosc.html
http://wyborcza.pl/1,76842,7113430,Drzewiecki__pieniadze__sport_i_polityka.html#ixzz1Hi8BzjHU



Komentarze
Pokaż komentarze (12)