Kisiel Kisiel
1768
BLOG

Aleksander Ścios o Smoleńsku

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 33

Zachęcam do lektury wywiadu udzielonego przez Aleksandra Ściosa portalowi Blogmedia. Oto fragment poświęcony zamachowi smoleńskiemu:

"Smoleńsk jest nie tylko kluczem do zrozumienia rzeczywistości po 10 kwietnia, ale stanowi wydarzenie finalne, bilansujące cały okres III RP. Jest najgłębszym aktem oskarżenia wobec tworu powołanego na mocy paktu „okrągłego stołu”. Bez utrwalania tego układu, bez stałej obecności rosyjskiego „trzeciego elementu”, bez oparcia rządów PO na najbardziej prymitywnych reakcjach społecznych – nie byłoby tej tragedii. Stanowi „ukoronowanie” dwudziestolecia III RP i okresu rządów PO-PSL, wieńczy bandycką misję tzw. dziennikarzy i ich mediów, jest ostatecznym sukcesem polityki łajdaków i zdrajców, nienawidzących polskości i dążeń polskiego narodu.
O prawdziwości tej tezy świadczą reakcje po tragedii. Nie były tylko znakiem głupoty bądź zaprzaństwa. Trzeba je postrzegać jako naturalne i zgodne z racjami nielicznej, wynarodowionej grupy bękartów zamieszkującej terytorium Polski. Ci ludzie oczekiwali takiego finału, był przez nich pożądany, upragniony i potrzebny. Dla nich - śmierć w Smoleńsku nie oznaczała tragicznej zagłady elity narodowej, polskiego prezydenta i dziesiątków wartościowych postaci życia publicznego. Ta śmierć przynosiła bowiem uspokojenie ich lęków, karmiła nienasyconą nienawiść i otwierała drogę do totalnego zagarnięcia państwa. Likwidowała przeszkody i pozwalała rabom na powrót do kremlowskiej „macierzy”. Ludzie nie posiadający więzi z własnym narodem i jego tradycjami, nie mogli smoleńskiej tragedii nadać innego wymiaru, niż wynikało to z ich ograniczeń, potrzeb i oczekiwań.
Pora, żebyśmy zrozumieli tę prawdę i nie uciekali przed świadomością podziału na My i Oni. Nie po to, by dzielić lecz po to, by ujść z życiem. „Optymizm nie zastąpi nam Polski” – pisał Mackiewicz w roku 1944. Im szybciej pozbędziemy się złudzeń i dostrzeżemy, że tragedia smoleńska ukazała najgłębsze, najtrwalsze, bo tworzone od dziesięcioleci podziały – tym większą mamy szansę obrócić w dobro ofiarę tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem.

Za tym, że mamy do czynienia z działaniem zorganizowanym i celowym, przemawiają co najmniej trzy przesłanki faktyczne zaistniałe po 10 kwietnia:
- prowadzenie kompleksowej, spójnej i wielowymiarowej kampanii dezinformacji w zakresie relacjonowania przebiegu zdarzenia i ustalenia jego przyczyn, wszczętej natychmiast po tragedii oraz jej kontynuowanie w formie wspólnych działań władz FR i III RP. Dezinformacja jest bronią używaną wówczas, gdy zachodzi potrzeba wprowadzenia odbiorcy w błąd, gdy trzeba go oszukać, by ukryć prawdę niewygodną i niebezpieczną dla interesów sprawcy. Zastosowanie dezinformacji na taką skalę, tuż po tragicznym wydarzeniu dowodzi, że temat przewodni oraz jego wsporniki zostały ustalone wcześniej.
- zawarcie tajnego porozumienia między Donaldem Tuskiem i Władimirem Putinem, na mocy którego pracujące w Smoleńsku wojskowe komisje – polską i rosyjską, zastąpiono rosyjską komisją gen. Anodiny, oddając tym samym w ręce Rosji całe postępowanie w sprawie katastrofy i pozbawiając Polskę jakichkolwiek narzędzi do jej zbadania,
- odrzucenie przez Sejm III RP wszystkich uchwał i rezolucji dotyczących postępowania w sprawie tragedii smoleńskiej, tj.: rezolucji w sprawie wezwania Prezesa Rady Ministrów do wystąpienia do władz Federacji Rosyjskiej o przekazanie stronie polskiej prowadzenia postępowania w sprawie katastrofy samolotu TU-154 z dn.6.05.2010 (Druk nr 3032), rezolucji wzywającej Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska do podjęcia działań zmierzających do rzetelnego wyjaśnienia przyczyn katastrofy z dnia 10 kwietnia 2010 r. specjalnego samolotu TU-154M z polską delegacją na pokładzie z dn. 23.09.2010 (Druk nr 3477) , projektu uchwały w sprawie stanowiska Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wobec końcowego Raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego dotyczącego przyczyn katastrofy TU-154M z 10 kwietnia 2010 r. z dn. 13.01.2011 (Druk nr 3791), projektu uchwały w sprawie stanowiska Sejmu RP wobec potrzeby wyjaśnienia wszystkich przyczyn katastrofy TU 154M z 10 kwietnia 2010 r. z dn. 18.01.2011 (Druk nr 3792), rezolucji w sprawie wezwania Rady Ministrów do niezwłocznego podjęcia działań na forum międzynarodowym w celu prezentacji polskiego stanowiska w sprawie badania przyczyn katastrofy polskiego statku powietrznego Tu-154M na terytorium Federacji Rosyjskiej w dniu 10 kwietnia 2010 roku z dn. 10.02.2011 r. (Druk nr 3882)

To bezprecedensowe działanie „reprezentantów narodu” oznacza, że mamy do czynienia z jasno wyrażonym oficjalnym stanowiskiem grupy rządzącej: nie będzie zgody na badanie sprawy śmierci polskiego prezydenta, nie będzie woli politycznej, by wyjaśnić okoliczności tragedii. Oznacza również pełne przyzwolenie na realizację rosyjskiego scenariusza. "

więcej tutaj: http://blogmedia24.pl/node/49519

 

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Polityka