Radosław Sikorski się ośmiesza. Gdyby to czynił na swoje konto, pal sześć, ale on jest ministrem spraw zagranicznych mojego kraju. Czy mogę prosić dobrze zorientowanego w kwestiach zaburzeń emocjonalnych ministra Bartoszewskiego o wsparcie?
http://www.rp.pl/artykul/679003_Nota_w_sprawie_o__Rydzyka_trafi_do_Watykanu.html
P.S. W kontekście dzisiejszego wpisu polecam poprzednią moja notkę, a dokładniej link przy niej.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)