
okręg nr 89 obejmujący powiaty szamotulski, grodziski, międzychodzki, nowotomyski, obornicki, wolsztyński
Andrzej Okpisz – Wicestarosta Obornicki, w latach 2002-2010 Przewodniczący Rady Powiatu Obornickiego, społeczny Prezes Obornickiej Fundacji Zdrowia.
Urodzony 27 października 1961 roku w Obornikach. Absolwent Liceum Ogólnokształcącego w Obornikach oraz Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego.
Rodzinnie związany z Obornikami, tutaj, dorastał i zaczynał swoją edukację. W latach osiemdziesiątych czynny działacz młodzieżowych ruchów społecznych związanych z Solidarnością.
Andrzej Okpisz był także najmłodszym radnym samorządowym wybranym w pierwszych wyborach samorządowych w roku 1990 r.
Zawodowo związany także z samorządem, w którym pracował od 1990 roku w Urzędzie Miejskim w Obornikach jako kierownik Wydziału Działalności Gospodarczej, a po reorganizacji Urzędu od 1992 roku jako zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Obornikach. W latach 2007-2010 Dyrektor Zakładu Usług Komunalnych w Mosinie.
Andrzej Okpisz to także czynny działacz partii Prawo i Sprawiedliwość, w której od stycznia 2010 pełni funkcję wiceprezesa Okręgu Pilskiego.
Prywatnie Andrzej Okpisz lubi sport i dobre kino. Kibicuje piłkarzom ręcznym, siatkarzom oraz Lechowi Poznań. W wolnych chwilach uprawia jogging. Ma dwie córki Aleksandrę i Martynę oraz żonę Magdalenę.
http://www.okpisz.pl/

okręg 38 (pilski)
Urodził się w 1960 roku.
Z wykształcenia i z zawodu jest prawnikiem, ale w przeszłości pracował również jako nawigator. Ukończył dwa kierunki studiów, pierwszy na Wydziale Nawigacyjnym Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni, uzyskując tytuł magistra inżyniera nawigatora, drugi na Wydziale Prawa Uniwersytetu Gdańskiego, zdobywając tytuł magistra prawa.
Aktualnie wykonuje zawód radcy prawnego w ramach własnej kancelarii, której zakres działania obejmuje Północną Wielkopolskę.
W 1980 roku aktywnie zaangażował się w działalność ruchu solidarnościowego, należał do Niezależnego Zrzeszenia Studentów.
Pełnił różne funkcje publiczne na terenie Wielkopolski. Był wicewojewodą pilskim i czterokrotnie został wybrany radnym. Aktualnie radny powiatowy. Jest członkiem zarządu okręgu pilskiego Prawa i Sprawiedliwości.
http://www.podmoklyjerzy.pl/
http://www.podmoklyjerzy.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=9&Itemid=13

Jerzy Podmokły prowadzi, jak widać, odjazdową kampanię.
linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego
Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem:
na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna,
czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.
Tadeusz Borowski
Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa.
Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych
Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady."
Paul Ricoeur "Państwo i przemoc"
kontakt: okolice@o2.pl
Discover the playlist Asa with Asa
NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA
Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka