Chyba dwukrotnie kupiłem ten tygodnik i parę razy przejrzałem, nigdy jednak nie przebrnąłem nawet przez jeden artykuł. Za każdym razem czułem, że jest to gazeta robiona, albo przez chłopaków, którzy mierzą za wysoko, albo że usiłują oni robić czytelnika w balona, udając, że tworzą poważne czasopismo, gdy w rzeczywistości produkują kolejną wersję njusłika, czyli strawy dla lemingów. Szczególnie drażniły mnie niewydarzone komentarze dwóch "wesołków", jakiegoś Mazurka i drugiego, którego nazwiska nie pamiętam. Dziś widzę,że nazwisko tego pierwszego odmieniane jest przez wszystkie przypadki z powodu tekstu, po który na pewno nie sięgnę, bo niby z jakiego powodu miałbym się katować.
I to w zasadzie byłoby na tyle.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)