Premier Kaczyński zdecydowanie lepiej wypada na kameralnych konferencjach prasowych niż na dużych konwencjach i podczas oficjalnych wystąpień.
Podczas mniejszych konferencji Kaczyński mówi całkiem składnie i na temat. Rzadko ma problem z odpowiedzią na jakiekolwiek pytanie, a nawet jak ktoś mu zada jedno z serii tzw. trudnych pytań to zawsze się jakoś chłop zwinnie wykręci.
Jak tylko wejdzie na tą mini mównicę i stanie przed większym audytorium to jakby diabeł w niego wstąpił. Sposób mówienia to skrzyżowanie Chruszczowa z Castro. Mnóstwo haseł i gróźb, autopromocja przypominająca tanią propagandę, a wszystko to okraszone brawami wiecznie szcześliwych członków partii i rządu. Na koniec tych przemówień Premier powinien jeszcze dodać cytat z "Dnia Świra": Moja racja jest racja najmojsza!
Jeśli Premier ma jakiegoś doradcę od wizerunku publicznego to powinien ów doradca nagrać Kaczyńskiego jak wygłasza swoje przemówienie siedząc przy swoim biurku. Potem niech to odtworzą na takiej konwencji i tym samym Premier nie straci kolejnych punktów w sondażach.
Jak widzę konferencję prasową z Kaczyńskim to czasem nawet czegoś ciekawego się dowiem, jak widzę go na mówicy podczas werbalnej szarży to się go boję. Ale może to tak miało być?
Klaudiusz


Komentarze
Pokaż komentarze