W dniu wczorajszym w łże telewizji skonfrontować się mieli dwaj giganci mównicy. Walka Rokita kontra Lepper zapowiadana była niczym pojedynki Tomasza Adamka lub innego równie wytrawnego pięściarza.
Włączam telewizor i co widzę? Widzę Jana Marię oraz tego nieszczęśnika Maksymiuka z Samooobrony. Myślę sobie będzie nudno. Jan Maria zapewne uniesie w górę palec wskazujący prawej ręki, powie trzy zdania i tym samym przez nokaut techniczny wygra pojedynek.
Palec podniósł, kilka zdań wygłosił. Wymienił trzy, albo i cztery kategorię ludzi jakie dostają od Samoobrony stanowiska po czym odmienił przez wszystkie przypadki słowo seks i nepot i..... No właśnie, i opuścił gardę.
Z przeciwnego narożnika niejaki pan Maksymiuk przystąpił do kontry. Pieprzył coś tam nieudolnie o tym, że matura to super kwalifikacje do zasiadania w gabinecie politycznym ministra, oraz o tym, że jak ktoś z kimś sypia to nie oznacza, że pracować razem nie mogą. Ogólnie prawił pan Maksymiuk o niczym.
Cały problem polega jednak na tym, że i ów Jan Maria Tropiciel Nepotów Rokita prawił o niczym. Przez kilkanaście minut gadał jakieś absolutne truizmy, choć przyznać należy, że robił to dość sprawnie. Jak zwykle zapowiedział, że następny rząd (domyślaj się: Rząd PO) wypieprzy z roboty wszystkich nepotów i degeneratów z SO. Mądry czy głupi nieważne. Jak z Samoobrony to na pewno złodziej, albo pijak.
Tym samym zrozumiałem dlaczego PiS-owi nie spada, a PO przestało rosnąć. PiS po prostu ostatnio mniej gada, a więcej robi. Inna sprawa, że jakość tego robienia to sporo do życzenia pozostawia, ale to na oddzielną debatę sprawa. Jeżeli czołowy polityk PO i nieprzeciętny zarazem orator ma do powiedzenia w telewizorze tylko to, że Samoobrona to degeneraci, a jak on będzie premierem to ich wywali z roboty to ja Platformie nie wróżę sukcesów.
O tym, że ludzie z Samoobrony to w dużej mierze zwykłe szumowiny to ja wiem bez werbalnych popisów Jana Marii. Nie lubię jednak jak ludzie na pewnym poziomie intelektualnym wpadają w taką emocjonalną pułapkę i zaczynają wszystkich do jednego worka wrzucać. Ten z Samoobrony to na pewno łajza, a ten jak z PO to na pewno wzór cnót wszelakich. Trochę to nie tak Panie Janie Rokito, trochę sensowniej Pan kiedyś prawił.
Claude


Komentarze
Pokaż komentarze