Ludzie kochani, idzie ku lepszemu! Teraz w Polsce nie trzeba będzie udowadniać w sądzie, że ktoś nie jest kretyn, albo że jest kretyn. Teraz obyczaje się nieco poprawiły.
Mecenas Jelowiecki, ten co to Józefa z amnezją broni, postanowił przeprosić posła Derę z PiS za to, że nazwał go "kretynem". Poseł przeprosiny przyjął i ucieszył się, że mecenas taki szybko się z tymi przeprosinami wyrwał. Jednocześnie wyraził chłopisko nadzieje, że to "jego kretyństwo" będzie przestrogą dla wszystkich innych, którzy chcieliby go znowu kretynem nazwać: "Chciałbym aby to wydarzenie było przestrogą, by takich sformułowań pod adresem innych nie używać. Ewentualne zadośćuczynienie traktuję w kategoriach honorowych. Od woli mecenasa zależy, czy je spełni i wpłaci część swojego honorarium na dom samotnej matki w Odolanowie" - powiedział poseł Dera z PiS.
Ale chłopy honorowe, dobrze, że na Kabaty ze szablami albo innymi rewolwerami nie pojechali. Panie pośle Dera, to żeś sobie Pan teraz zrobił reklamę. Jak te samotne matki dostaną nawet te pieniądze od tego mecenasa to już w całym Odolanowie ludzie gadać będą, że: "a to Droga Pani jest ten Dom Samotnej Matki co to pieniądze za tego kretyna Derę dostał".
Doświadczenie uczy, że na takie określenia, to chyba jednak lepiej nie reagować.


Komentarze
Pokaż komentarze