Mądrzy księża mówią, że Pan Bóg ma podobno bardzo przewrotne poczucie humoru. Kilka razy przekonałem się o tym na własnej skórze i po raz kolejny liczę na Boski żart.
Pana Tadeu$za Rydzyka palec boży mógłby dotknąć na tyle mocno, że pan Tadzio wylądowałby na jakiejś zagranicznej misji. Nie bez znaczenia byłby także fakt, za którą granicą osateczenie skończyłby Tadek Rydzyk.
Osobiście to uważam, że on już dawno wszelkie granice przekroczył i niewiele na nim zrobi wrażenie, ale skoro tak się chłopisko na tych Żydów zawziął to może by go tak na misję do Palestyny posłać? Albo do Izraela od razu? Tam to by miał chłop pole do popisu, za każdym rogiem Żyd, i to nie byle jaki. Nie jakiś tam przefarbowany ze zmienionym nazwiskiem, ale taki prawdziwy, z brodą i pejsami. Już on by im tam dał. Al-kaida to może by mu nawet jakieś stypendium przyznała?
Mogłoby się jednak okazać po latach, że Tadek Rydzyk odkrył, iż Al-Kaidę powołali do życia Żydzi po to żeby odszkodowania wyłudzić.
Czuwaj!
Wróg i szatani nie śpią!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)