224 obserwujących
477 notek
2391k odsłon
  5759   0

IV RP albo katakumby

   Spór między Łukaszem Warzechą a Rafałem Ziemkiewiczem, czy poprawiać III Rzeczpospolitą włączając się w jej struktury, czy budować drugą Polskę w obiegu niezależnym, jest najważniejszym sporem publicznym od okresu zaczętego katastrofą smoleńską. Sięga istoty polskiej racji stanu, a nawet racji bytu. Smoleńsk i "katastrofa posmoleńska" (określenie RAZ-a) tak bardzo skompromitowały III RP, że nie śmiem napisać, jak moim zdaniem głęboko to sięga. Zresztą, nie mam solidnej wiedzy; raczej spekulacje i prawdopodobne przeczucia. 

    Rację ma Ziemkiewicz, że obieg niezależny tworzą ludzie wypchnięci z głównego nurtu. Nie jest skutek ich błędnej diagnozy, co dobre dla Polski, lecz reakcja na represję władz. I rację ma także Warzecha, że trzeba dbać o zachowanie spoistości państwa walcząc o miejsce w obiegu oficjalnym.  Jakie rozwiązanie tego dylematu?  Kto może, niech mocno trzyma się głównego nurtu, który ma szeroki zasięg, albo siedzi okrakiem na barykadzie. Robią to gwiazdy prawicowej publicystyki: sam Rafał Ziemkiewicz, czy Jan Pospieszalski występujący w TVP oprócz ich cennej działalności alternatywnej.  A kto nie może, niech kręci dokumenty w obiegu niezależnym, jak Joanna Lichocka, czy Ewa Stankiewicz. Ani nie wejdą one obecnie do TVP, ani nie zamilkną z racji nawoływań Warzechy do zachowania jedności Polski.

   Ten spór jest więc dość teoretyczny. A polemistów pogodzi przyszłość. Co dzisiaj powstaje jako alternatywa światopoglądu III RP, jutro wejdzie do oficjalnego obiegu IV RP. Zawsze tak jest, że początki głównego nurtu powstają na marginesie.

   Chyba że skończy się Polska mniej więcej suwerenna, jaką znamy. Wtedy dla myśli niepodległej zostaną katakumby.

Lubię to! Skomentuj128 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale