Blog
sam sobie sterem
Krzysztof Kłopotowski
Krzysztof Kłopotowski publicysta, krytyk filmowy
221 obserwujących 476 notek 2351027 odsłon
Krzysztof Kłopotowski, 4 lipca 2017 r.

"Późna polskość" czyli ucieczka od wielkości

1797 33 0 A A A

                                                                                                                                                                                                                   Polska będzie - co mówię! – już staje się mocarstwem regionalnym. Tak nam wieszczy George Friedman, prezes prywatnej wywiadowni Stratfor. Radzi pozbyć się kompleksu małego narodu w niedawnym wywiadzie dla Onet.pl oraz w książce „Następne sto lat”. Podobne  zapowiedzi wielkości, chociaż oparte na wizjach religijnych, krążą również w obiegu katolickim.

   Załóżmy, że zostaniemy mocarstwem regionalnym. Czy to wymaga więcej tradycyjnej polskości, czy mniej? Więcej kosmopolityzmu, czy więcej lokalności wobec dzisiejszej oferty elity głównego nurtu kultury? A jeśli Friedman tylko łudzi nas mirażem wielkości u boku Ameryki, która porzuci naiwnego sojusznika po zmianie koniunktury? A co, jeśli wizje mistyków są tylko rojeniami?

   Bardzo ciekawa wystawa „Późna polskość” w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski z rozmachem bada formy narodowej tożsamości po 1989 by sączyć przekaz wielokulturowy. Ponad setka dzieł ukazuje polskość otwartą na świat oraz na Innego w także kraju, zachęca do kosmopolityzmu i rewizji tradycji.

 

Komu wolno być prawdziwym Polakiem

   Ekspozycję otwiera czerwony neon nad wejściem „nigdy nie będziesz Polakiem”. Ma wpisany krzyż celtycki polskich neofaszystów używany jako alternatywa dla swastyki. To reakcja Huberta Czerepoka na transparent kibiców Jagielloni Białystok wymierzony w piłkarza Legii, który ma polskie obywatelstwo. Czemu gniew artysty? Obywatelstwo to akt czysto prawny. Nie może zastąpić imigrantowi kodu kulturowego przybranego kraju. Przecież następny eksponat jest raczej nieznany brazylijskiemu piłkarzowi Legii. Oto na białej ścianie „Wielka Improwizacja” z III części „Dziadów”. Lży Boga jako cara świata Gustaw Holoubek w filmie „Lawa” Tadeusza Konwickiego z 1989 roku. Czyżby Roger Guerreiro coś o tym słyszał a jeśli słyszał, czy coś zrozumiał z sakralnego tekstu Polaków?

   Odwróćmy głowę od tyrady Mickiewicza o „dźwignięciu i uszczęśliwieniu narodu”. Oto otwiera się oszałamiająca perspektywa odrodzenia dzięki fantazyjnej Słowiańszczyźnie, z mocną aluzją do wiecu nazistów z „Triumfu woli” Leni Riefenstahl. Pionowe czerwone flagi po obu stronach sali stanowią tło dla symbolicznych projektów: pomnika Juliusza Słowackiego, czy pomnika Józefa Piłsudzkiego. Jest to sala Stanisława Szukalskiego. W II Rzeczpospolitej pracował nad formą polską w oparciu o motywy sztuki Inków, chodziło mu o prymitywizm przedchrześcijański. Oglądamy monument niby polskich wyobrażeń słuchając z głośników oskarżeń Konrada wobec Boga, że milczy i godzi się na zło. Skargi romantycznego bohatera przeplatają zdjęcia ludobójstwa II wojny światowej. A przecież „Wielka Improwizacja” bez „Widzenia księdza Piotra” staje się drwiną z katolicyzmu, że wiara jest daremna, wbrew zamiarowi Mickiewicza. Ateizm ekstrawaganckiego „Stacha z Warty” otrzymał jednak argumenty od twórców aranżacji.

   Czołową ścianę sali Szukalskiego zdobią ułożone w krąg białe topory na czerwonym tle. Są to „Toporły” coś w rodzaju narodowej ikony.  W wersji „Topokrzyża” oznaczają chrześcijańskie sklepy, zakłady i mieszkania w odróżnieniu od żydowskich.  Szukanie polskiej formy doprowadziło Szukalskiego do antysemityzmu i nazizmu, mówią twórcy aranżacji Maurycy Gomulicki i Jacek Staniszewski. Nie bez racji. Forma monumentalna i zarazem archaiczna może zostać narzucona Polakom tylko przemocą i przy mobilizacji przeciwko Innemu, co budzi słuszny lęk. Dlatego rewers „Toporłów” po drugiej stronie ściany stanowi „Czarny Orzeł” z gumy, ścieśniony, rozlazły, bez godności narodowego symbolu, storturowany przez Grzegorza Klamana. Lepsze to, niż swastyka albo celtycki krzyż nacjonalistów, zdaje się mówić sopocki artysta.

 

Naród w oczach Bestii

   Dopiero czwarty obiekt, a już totalna polemika z naszą tożsamością? Tytuł wystawy w U-Jazdowie pochodzi z eseju Tomasza Kozaka „Późna polskość. Pamięć nie/naturalnie trawersująca”. Pojęcie „trawersowania” znaczy tu swobodne poruszanie się wśród idei bez skrępowania zastanym ładem myśli. Autor pragnie stworzyć światopogląd, który wyklucza „warianty reakcyjne i represyjno tradycjonalistyczne”. Atakuje polszczyznę jako język i jako tradycję. Jego żargon niby naukowy nie nadaje się do przytaczania w dobrym towarzystwie, natomiast gra rolę środka odurzającego. Odrywając słowa od rzeczywistości pozwala autorowi na wnioski pełne wstrętu dla narodu, a podane już w zrozumiały sposób.

   Oto formacja Jarosława Kaczyńskiego stała się w gruncie rzeczy zwierzęca, ponieważ „redukuje rodzinę do funkcji prokreacyjnej a naród do jamochłonu ślepego na wszystko, co przekracza horyzont jego egoistycznych interesów”. Okazała się także niezdolna do samokrytyki. „Niezdolność ta jest stygmatem podludzkiego zwierzęcia.” Jamochłon jako prymitywna forma życia nadaje się na obelgę. „Podludzkie zwierzę” to poetyka nazistów wobec Żydów, którą Kozak stosuje wobec prawicowych Polaków. Ale co się dziwić, gdy ubolewa, że w Polsce nie powstał Instytut Pamięci Negatywnej, chociaż działa IPN jako „nacjonalistyczny kombinat ideologizujący historię w duchu brutalnej pozytywności”. Autor pragnie więc w gruncie rzeczy powołania Instytutu Pedagogiki Wstydu. Domaga się od nas rezygnacji z interesów i nie obchodzi go, że narody sąsiednie nie rezygnują ze swoich. Czyżby chciał byśmy stanęli bezbronni wobec rywali i wrogów? Między Rosją a Niemcami?! Wprawdzie ma nadzieję, że uwiąd starej formy polskości umożliwi nową, ale wątpliwe, by nowa przeżyła w realnym świecie. Podejrzewam więc życzenie zgonu.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

W TVP Kultura występuję w talk show o ideach "Tanie Dranie: Kłopotowski/Moroz komentują świat. Poniedziałki ok. 22.00

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Proszę rzucić okiem na Tanich Drani w TVP Kultura. W tym programie razem z Jakubem Morozem...
  • NIe mam postulatu zastąpienia uniwersytetu przez telewizję. TVP ma być uzupełniająca
  • Nie napisałem, że polska inteligencja jest wałachowata, ale owszem, krytykowałem ospałość...

Tematy w dziale Kultura