0 obserwujących
25 notek
20k odsłon
  479   0

Albo sojusz z USA, albo kultura, czyli casus Polańskiego

Szanowni,

Ponieważ obiecałem panu Administratorowi V, że nie będę już "nękał" tutejszych pisarzy i publicystów, no to nie nękam, tylko - tak ja to było moim zamiarem od początku - piszę o kulturze.

Tym razem ponownie o kinie, ale trochę wyższych lotów, niż jakieś Watahy, choć akurat słowo "wataha" nawet pasuje do kontekstu.

Otóż jak donoszą media, organa sprawiedliwości USA domagają się od Polski, aby ta zatrzymała (aresztowała) Romana Polańskiego, który przybył "incognito" na otwarcie muzeum Żydów Polskich:

http://wyborcza.pl/1,75478,16887211,USA_pisze_do_Polski__Zatrzymac_Romana_Polanskiego_.html#BoxSlotIMT

Pierwsza refleksja jak mi się nasuwa jest taka, że raczej trudno pojawić się jako Roman Polański incognito, boć to przecież nie jakiś pisarz gminny, tylko reżyser światowego formatu. Co prawda dość "nikczemnego" wzrostu, no ale przecież pan prezes też raczej byłby na takiej imprezie zauważony, nie tylko z powodu obecności batalionu emerytowanych żołnierzy Grom, chroniących go z każdej strony, a szczególnie od tyłu.

No ale wracając do pana Polańskiego : każdy wie, że dawno, dawno temu, pofiglował sobie trochę z nieletnią, ale jednak była to dziewczyna, a nie chłopiec, co trochę go nie tylko usprawiedliwia, ale wręcz sytuuje w gronie przeciwników gender, czego nie można powiedzieć np. o pewnym biskupie, który jednak już przebywa w w areszcie domowym w Watykanie.

Nie mam pojęcia, jaki areszt zastosuje wobec reżysera państwo Polskie, ale sytuacja jest niezręczna, powiedziałbym wręcz, że patowa.

No bo z jednej strony chcemy przecież utrzymać jak najlepsze stosunki z sojusznikiem, a z drugiej, trochę głupio wydawać swojego człowieka w łapy amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.

Kolega mi kiedyś opowiadał, że trafił do więzienia stanowego w Wirginni i tam przebywał w jednej, ogromnej celi z samymi murzynami, a może nawet z Murzynami, jeśli brać pod uwagę gabaryty.

Jakoś to jednak przeżył i teraz pisze nawet na salonie, choć jest mocno monotematyczny od tamtego czasu :))

Jeśli jednak ktoś z Państwa, czy nawet pan Administrator chciałby znać moje zdanie w przedmiotowej sprawie, to moim zdaniem, nasza odpowiedż powinna brzemieć "walcie się" .

Uważam bowiem, że pan Polański jest dla nas więcej wart, niż wszystkie F-16 do kupy wzięte.

Przepraszam, że ja znów o tej kupie, ale mam jakiś taki gówniany nastrój, z powodu ukrycia mojego bloga.

 

 K.G.

 

Lubię to! Skomentuj76 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale