krzysztof mielewczyk krzysztof mielewczyk
66
BLOG

LECĄ POLSKIE TENISOWE ANIOŁY

krzysztof mielewczyk krzysztof mielewczyk Sport Obserwuj notkę 1
Chińskim sukcesem Chwalińska pogrążyła sceptyków swojego talentu. Porażką o finał Świątek pokazała niespotykaną w zawodowym sporcie empatię. Obie świat w oczekiwaniu na finał Wuhan komentuje jak wierni znaki niebios.

Po półfinale turnieju ograna kontuzją Iga Świątek wyjaśniła, dlaczego dociągnęła mimo bólu walkę do końca. Chciała, żeby wynik sukcesu przyjaciółki był pełny.Wygrana słabością przeciwnika zawsze ten smak i uśmiech odbiera, najbardziej pesymistom i znawcom sportowego pokera. 

Chciałoby się powiedzieć, że relacje, zachowanie i słowa naszych tenisistek są takie niepolskie. Ale może być jednak tak, że obydwie pokazały autentyczność znad Wisły, symboliczną prawdę o naszym narodowym charakterze. Jeśli nie jest gaszony nieskrępowaną patologią rządzących elit. Dostąpienie wątpliwego zaszczytu wejścia w krąg złodziei, sprzedawczyków, donosicieli, zboczeńców i morderców przyzwoitości jest pragnieniem genetycznie ułomnych tych Polaków, którzy wiekami zapisali się w świecie laurką nacji wartej tylko pogardy. Największym wrogiem Polaków nie jest Rusek, Niemiec czy nawet Ukrainiec, a drugi Polak. Ktoś to od czasów Mieszka nakręcał i ktoś doił kraj z nazwy mlekiem i miodem płynący. Geografia pokazuje, skąd płynie najszerszym strumieniem od setek lat świętopietrze i czyjaż to moc stoi za naszym wyglądem i zachowaniem.   

Chwalińska i jej klub z BielskaBiałej to prywatny wytwór poświęcenia grupy fascynatów nieuległych standardom fasady 10u przykazań, bo łamanie zasad w uprawianiu władzy w imię wyższych celów jest naczelną formułą dla państwa wyznaniowego, jakim jest Polska. Podatnik utrzymuje armię kapłanów obcego państwa, które operując filozofią przemocy, fałszu i dogmatu nie oddaje, a wręcz zagarnia coraz więcej. Jeśli komuś się coś daje, to innemu zabiera. Tak to działa globalnie i kuriozalnie dla wielu ta porównywarka odnosi się również do sukcesów Chwalińskiej, Świątek i równie mozolnej pracy wielu innych naszych tenisistek. Tylko prywatne pieniądze, wiara najbliższych i realizacja marzeń prowadzą te anioły z rakietą w przestrzeń błękitu, który cały świat dzisiaj podziwia. Iga chciała, żeby Maja w tym przegranym półfinale sobie solidnie z mistrzynią poćwiczyła. Nawet najgorszy start jest lepszy od najlepszego treningu, mówi stare sportowe przysłowie. 

Chwalińska inwestuje od pierwszych zarabianych rakietą pieniędzy w swój klub i zawodową przyszłość. Jakaż ogromna różnica z piłkarzem Lewandowskim, który uciułane nogami pieniądze rozwala na duperele ze swoją żałosną, a światową żoną. Ich kasa i ich kłopot. Ale dlaczego taki styl i żenada pompuje się jako obraz zachwytu. Ludzie mają dość faceta, który rypie gole na obcych boiskach, a kadrę narodową dołuje jako grabarz polskiej piłki nożnej. 

Inne nazwisko kiedyś w blasku swej pracy, Otylia Jędrzejczak. Ta wypadkowa politycznych podchodów sprzedała się Tuskowi, pamiętam jej kandydaturę do euro parlamentu. To złożyć zdania nie potrafiło bez wody z chlorem w pobliżu. Dziś Polski Związek Pływacki jest równie ażurowy jak PKOL czy pralnia pieniędzy Bońka i Kuleszy. Polski Związek Narciarski skupił się od pół wieku na skoczkach. Innych dyscyplin w śniegu już nie ma, a nawet tras zjazdowych poza jedną w Szczyrku. Tam działa, bo przejęli Słowacy. W Polsce potrzebują miliardów, żeby postawić orczyk dla dzieci bez kibli. Reszta idzie w szmal dla finansowanych przez państwo partii politycznych i ich satelit z niezakłócaną patologią. 

Gdybyż codzienność w naszym kraju otwierały takie kolory naszych tenisowych aniołów wszystko byłoby prostsze. Czy polska szkoła kobiecego tenisa utrzyma swoje korzenie w ojczyżnie, czy kolejna wiedzą, nadzieja, praca i chęci wyjadą na obczyznę? Jak miliony szukających normalności Polaków.


Wieloletni dziennikarz śledczy, zawodnik i trener pływania oraz triathlonu / od 1997/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Sport