Mieliśmy kiedyś hołd Pruski.
Prezes partii cieszącej się 25% poparciem Polaków najwyraźniej powinien reprezentować w sejmie mniejszość niemiecką. Ironią losu i zrządzeniem towarzyszy kontrolujących centra kształtowania opinii publicznej, czy to ośrodki badań opinii społecznej, czy to telewizje komercyjne, czy onet, czy tzw niezależni eksperci, czy też holding GW, etc, prezes ma poparcie 25% dorosłych Polaków.
Rzeczony prezes brata się z Aleksandrem Zwichnięta Goleń Kwasniewskim i jest serdecznym przyjacielem Mniecia i Lecha. Istnieją realne podstawy żeby sadzić że jakaś połowa zadłużenie Polski w wysokości ~130 mld EUR jest zasługą tychże wspomnianych Lecha Rusa i Tusa (ex-UW).
Ludzie prezesa ogłaszają że lepszy jest katolicyzm Łagiewnicki (Dziwisz tępiący z całych sił księdza Isakiewicza i Rokita pośrednio broniący Wielgusa).
Prezes kupczy poza plecami Polskiej Racji Stanu z Angelą Merkel. Tym razem skłąda jej hołd Tuski. Może lepiej, żeby został prezesem koła mniejszości niemieckiej.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)