Can we fix it? Yes we can. Pokrzykuje na początku każdej bajki Bob The Builder vel Bob Budowniczy. Moje dziecko uwielbia tą bajkę. Podoba mu się, że czego się Bob nie dotknie musi mu wyjść. Bajka o królu Gównasie, co to czego się nie tknie zamienia w gówno, nie kręci go wcale a wcale.
Angielskie dobre firmy, zamiast dwudziestopunktowej listy wymagań dla kandydatów do pracy, podają często jedno wymaganie: can do attitude. Proste, genialne i wyczerpujące. Can do attitude.
Bob the Builder kontra król Gównas. Kaczyński kontra opozycja.
Znany wszystkim ex- prezydent król Gównas wraz Kuczmą pod koniec swoich niesławnych prezydentur zgłosili swoje kraje jako kandydatów do organizacji Euro 2012. Dla taniego poklasku ma się rozumieć. Niderlandy dla króla Szwecji.
Can do Kaczyński, a w zasadzie can do minister Lipiec, łapie za mordę zakomuszony PZPN, przygotowują profesjonalną ofertę, uruchamiają wszelkie kanały wpływu. Can do zamieniają w well done. Well done Panie Lipiec.
Koncepcja nieposażnej i nieurodziwej panny Bartoszewskiego i Geremka kontra koncepcja can do Boba the Buildera.
Can we fix it? Yes we can.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)