Jestem antysemitą.
Chociaż dla ścisłości, anty- żydem. Prezydent Syrii został kiedyś posądzony o antysemityzm przez jakiegoś porywczego Żyda ( Żyd z dużej litery pisze się o obywatelu Izraela- państwa, żyd z małej litery o członku grupy etnicznej). Syryjczyk, śmiejąc się zripostował, że nie jest antysemitą, ponieważ sam jest semitą.
Nie jestem, dla ścisłości również, przeciwnikiem istnienia państwa Izrael. Ba, przeciwnie. Co prawda mord w Sabrze i Szatili chluby Izraelowi nie przynosi tak jak Auschwitz Niemcom, ale uważam że żydzi muszą mieć swoje państwo. Uważał tak również Dmowski w Polsce, uważali tak żydowscy syjoniści ( to ci żydzi, którzy chcieli swojego państwa), uważali tak również Anglicy, którzy swoją "kwestię" postanowili roztrzygnąć cokolwiek inaczej niż Niemcy. Mianowicie, osadzić swoich żydów w Palestynie.
Stałem się antysemitą nawet nie w momencie kiedy Michnik ogłosił wszem i wobec, iż kanalie spod ciemnej gwiazdy są ludźmi honoru. Stałem się antysemitą, w momencie kiedy zrozumiałem, że ludzie pokroju drogich Władysławów, Tadeuszy i Bronisławów zrobią wszystko, żeby chołoty nie dosięgła kara. Apogeum tej histerycznej obrony komuchów oglądamy właśnie w tych dniach.
Jak trudno pogodzić wyreżyserowany wizerunek antykomunistów z żarliwymi obrońcami komunistów. Bronisław traci godność, Tadeusz coś tam w lewackiej włoskiej gazecie mamrocze o mściwości, Władysław nie chce być "frajerem", itd itd.
Dzisiaj z wielkim zdziwieniem przeczytałem u Pana Wróblewskiego, że sąsiadka pani Jadwigi wzięła go za swojego, tzn kolegę Kwaśniewskiego. Pan Wróblewski tymczasem przypisuje to Kaczyńskim. Zgroza, nie wiem czy się śmiać czy płakać.
Nie wiem, czemu pan Wrówlewski zawdzięcza swoją pozycję wiceszefa Polskapresse. Czy swojemu cynizmowi ( kiedyś był w HR trend do obsadzania na stanowiskach kierowniczych osób machiavellistycznych), czy też może jest pożyteczny, w takim sensie jak to rozumieli rosyjscy towarzysze, mówiąc o zachodnich inteligentach.
Panie Wróblewski, to że pani Jadzia, czy też jej sąsiadka patrzy na Kwaśniewskiego jak na herosa zawdzięcza Polska żydom. Stwierdza to Józef brzytwa Oleksy wprost twierdząc, że " żydy uważają Kwasniewskiego za swego" , no i go popierają.
W latach dziewięćdziesiątych żydowskiej prowieniencji Gazeta Wyborcza ( ciesząca się ogromnym kredytem zaufania jako przeciwwaga Trybuny) zalegitymizowała kanalie jako legalną, ba, demokratyczną partię.
15 lat później,od z grubsza roku, trzej żydowscy tenorzy: drodzy Władysław, Tadeusz i Bronisław wespół z panamską telewizją , histerycznie bronią tego, co uniknęło topora 15 lat wcześniej.
Jestem antysemitą od roku.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)