Setki tysięcy , może milion Polaków wyjechało do Anglii.
Chińczycy są tak zafascynowani Anglią, że budują u siebie całe osiedla wzorowane na wiktoriańskiej architekturze. Ruscy nowobogaccy szturmują Londyński rynek nieruchomości. Chcą kupować posiadłości królów i kluby. Mały Krętacz z królową Bezą zabiegali o uścisk dłoni monarchini. Postkomuna zafascynowała się Anglią.
Co takiego ważnego posiada Anglia, czego nie posiada reszta bogatej Europy? Intuicja podpowiada, że nie herbatkę five o'clock. Nie paskudne baby, tak brzydkie, że brzydula z Polski będzie przy nich jak króliczek z Playboya. Nie wiatry, które urywają łeb. Na pewno nie zimne morze i padający ciągle deszcz. Na pewno nie angielska kuchnia ( no bo czy o frytkach ze smażoną rybą można powiedzieć kuchnia). Na pewno nie koszmarnie drogie metro. Na pewno nie dwa kurki, oddzielnie z zimną wodą i oddzielnie z wrzątkiem.
Jako jedyna, Anglia posiada ciągłość od 1000 lat. Ciągłość elit. Z modelem kapitalizmu, będącego tworem dżentelmenów, nie hołoty. A precyzyjniej, kolejnych synów szlachty angielskiej. Pierwszy syn dziedziczył majątek, reszta zostawała golasami na łasce starszego brata lub na łasce swojej własnej przedsiębiorczości i szalcheckiej buty.
Sztywny kark, nienawykły do bicia pokłonów, szlachecka pewność siebie i motywacja golasów zdanych na swoją butę wypchnęły tysiące Angoli, kolejnych synów dżentelmenów na morza całego świata. Oprócz buty, miali w zanadrzu mądrość wygenerowaną przez ciągłość pokoleń arystokracji. Zostali imperium.
Dzisiaj posiadają uniwersytety z profesurą, której nie podrzucili towarzysze Szmaciakowie. Posiadają prasę i media, nie sterowane przez byłych agentów SB czy KGB. Premier potrafi wydać rozkaz wymarszu na Falklandy albo rozkazać strzelać żeby zabić.
Postkomuna przekuwa kanalie w herosów. W Anglii czarne jest czarne a białe jest białe.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)