Minister Edukacji, Pani Katarzyna Hall, ilekroć jej słucham i na nią spoglądam jakoś dziwnie kojarzy mi się z Wandą Wasilewską.
Ten sam, mało kobiecy styl ubioru, niski głos, charakterystyczny bardziej dla mężczyzn sposób gestykulacji.
Kiedy pojawia się na ekranie, zaraz zaczyna wiać chłodem i jakąś dziwną grozą, zamiast kobiecym ciepłem.
Nic na to nie poradzę, że tak mam. Pojawia się Hall, a ja widzę Wasilewską.
Nie dzieliłbym się z nikim tymi swoimi wrażeniami gdyby nie pewne niepokojące odkrycie.
Jak wiemy Pani minister zasłynęła głownie z tego, że pogoniła sześciolatki do szkół.
Właśnie dla dzieci z tej grupy wiekowej zatwierdzony został przez Panią Hall podręcznik autorstwa Wiesławy Żaby-Żabińskiej i Czesława Cyrańskiego pod tytułem „Nasza klasa”, a w nim znajduje się taki oto grafomański wierszyk
Do Unii też należeć chcę,
to drugi dom, więc cieszę się.
Dwa domy mam tak bliskie mi,
w jednym chcę żyć, w drugim chcę być
Czy czegoś wam to nie przypomina?


Komentarze
Pokaż komentarze (17)