Jeszcze przynajmniej do 25 czerwca 2008 roku Trybunał Konstytucyjny będzie uchodził w większości mediów i wśród niekwestionowanych autorytetów za ostoję i strażnika demokracji. Jeszcze przez trzynaście miesięcy sondaże w GW będą informowały gawiedź jak to społeczeństwo jest przekonane w swej przytłaczającej większości o apolityczności zasiadających tam mędrców. Co prawda nie będzie już to tak wielki autorytet jak za czasów, kiedy na czele tego szacownego ciała zasiadał prof. Zoll, a tuż obok niego wybitny prawnik i agent SB Zdzisław Czeszejko-Sochacki, ale zawsze to jednak będzie jakiś autorytet.
Idę o zakład, że magiczna data 25-06-2008r. zmieni diametralnie opinie o tym organie konstytucyjnym. Otóż tego dnia zakończy swoją kadencję prof. Jerzy Stepień i układ sił w TK zmieni się na niekorzyść tych członków TK powołanych przez SLS-UP, PO czy sympatyków dawnej UW.
Oj, zaczną się mnożyć obawy, wątpliwości i podejrzenia. Redaktor Żakowski i Wołek z zatroskaniem skubać będą swoje bródki i lamentować będą z powodu zawłaszczenia TK przez wstrętny PiS. Doczekać się już nie mogę wypowiedzi profesorów Zolla i Safiana jak to apolitycznie drzewiej bywało kiedy trybunał reprezentowali przedstawiciele słusznych partii.
No ale nie ma co martwić się na zapas. Do końca czerwca 2008 roku możemy się cieszyć, że na straży naszej młodej demokracji stoi bardzo apolityczne, fachowe i zatroskane o losy RP ciało.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)