Prezes TK Jerzy Stępień w wywiadzie dla noworocznego numeru "Naszego Dziennika" mówił , że szerokie otwarcie zasobów IPN
"jest absolutnie niedopuszczalne. To były dokumenty gromadzone nielegalnie, a jeśli jakieś dokumenty w archiwum zostały zgromadzone nielegalnie, to ja jako obywatel, z mocy konstytucji mam prawo do ich usunięcia, zniszczenia".
Idąc tokiem rozumowania tego mędrca należałoby „bez zbędnej zwłoki” zamknąć dla zwiedzających i badaczy muzeum w Auschitz-Birkenau. Niemieccy naziści tworzyli organizację przestępczą i zbrodniczą. Wszelkie dokumenty, kartoteki obozowe, sterty ubrań, walizek, okularów, lalek dziecięcych i przyborów do golenia zgromadzonych zostało nielegalnie. Obywatel profesor Jerzy Stępień na mocy konstytucji ma prawo domagać się ich usunięcia bądź zniszczenia.
Mamy do czynienia z głupotą, zła wolą czy niebezpiecznym manipulatorem?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)