kokos26 kokos26
45
BLOG

Standaryści i uwiarygadniacze

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 0

To czwartkowe popołudnie 17 maja 2007r. przejdzie do historii i zostanie zapisane złotymi zgłoskami. Podziemie niepodległościowe i opozycja demokratyczna postanowiły nie bacząc na niebezpieczeństwo internowania przez policje polityczną braci Kaczyńskich, wystąpić przed narodem z odkrytą przyłbicą.
Miarka się przebrała.
Depczący demokrację i wszelkie standardy etyczne panujący reżim spowodował, iż grupka bohaterów porzucając konspiracyjne pseudonimy postanowiła rzucić rękawice pisowskim siepaczom.
Na czele ruchu staną „Alek” czyli Aleksander Kwaśniewski znany powszechnie z kryształowej uczciwości, prawdomówności i walki od wczesnego dzieciństwa z wszelkimi przejawami ucisku. Obok niego wystąpił „Bolek” Lech Wałęsa, którego umiłowanie demokracji znane jest całemu postępowemu światu i streszcza się w tych kilku wypowiedzianych niegdyś przez niego słowach:

„Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie”

Trzeci organizator opozycyjnego protestu to „Must” czyli Andrzej Olechowski.

W pierwszych rzędach auli uniwersytetu warszawskiego zasiedli wybitni obrońcy wysokich standardów etycznych zwani w skrócie „standarystami”. Z przyjemnością zauważyć wśród nich można było zwolnionego z aresztu za kaucją Mieczysława Wachowskiego, Pawła Piskorskiego, Jana Widackiego,Marka Ungiera, Mieczysława Rakowskiego, Marka Siwca, Jerzego Szmajdzińskiego i Piotra Tymochowicza, który uczy polityków jak skutecznie udawać, aby gawiedź uwierzyła.
Nie zabrakło tych, którzy brylują w zachodnich mediach informując o polskim faszyzmie.
Tą grupę reprezentował Bronisław Geremek i profesor Jan Winiecki. Odliczył się również Daniel Olbrychski, który w rosyjskich mediach informował tamtejszą opinie publiczną o tym, że w Polsce stosowane są metody rodem z KGB.

Odrębną gromadką była bardzo istotna grupka zwana „uwiarygadniaczami”. W niej znalazł się miedzy innymi Andrzej Wajda i Zbigniew Hołdys, Andrzej Zoll, Marek Safjan.
Dużą część sali zajmowali ci, którzy według Jóżefa Oleksego stanowili „sitwę, która Polskę miała w d...e”.
To oni najgłośniej zaintonowali na koniec Mazurka Dąbrowskiego.
Przesłanie tego spotkania wzmocniła sensacyjna informacja o tym, że Aleksander Kwaśniewski jako prawdziwy internacjonalista wzmacnia również demokrację na bratniej Ukrainie. W tym celu założył fundację „Amicus Europae” w której wraz z byłymi agentami
komunistycznego wywiadu: Andrzejem Byrtem, Janem Truszczyńskim i Andrzejem Majkowskim za pieniądze oligarchy Wiktora Pinczuka (zięć Kuczmy) podejrzanego o fałszowanie wyborów na Ukrainie i powiązania z rosyjskim wywiadem pragnie podnieść standardy demokratyczne w bratnim kraju.

Złośliwcy szepczą, że cała ta heca to zjazd byłej agentury, przekręciarzy i innych beneficjentów III RP oraz różnych dyspozycyjnych pożytecznych idiotów, którzy poczuli się zagrożeni lustracją, dekomunizacją i ujawnieniem popełnionych przęstępstw.
Od tej pory każdy zarzut postawiony członkowi powstałego ruchu ma być nagłaśniany w kraju i za granicą jako atak polityczny dyktatorskiego reżimu na szlachetnych obrońców demokracji i praw człowieka.
Bardziej dociekliwi zauważyli, że ten nagły, zrazu chaotyczny powrót na scenę Kwaśniewskiego nastąpił natychmiast po ujawnieniu taśm „Oleksy-Gudzowaty”.
Póki co, sądząc po sondażach to spora część rodaków dała sobie wcisnąć ten ewidentny kit.

P.S. Nie zdążył na konferencję doktor Mirosław G.
Sąd wypuścił go za kaucją i poręczeniem profesora Zolla o 24 godziny za późno.

kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka