kokos26 kokos26
40
BLOG

Oswajanie z konfidentami

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 1


Jeżeli ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości co do pozytywnej roli komunistycznych służb specjalnych w PRL to po lekturze dzisiejszego Neewsweeka powinien pozbyć się ich do reszty.

Ernest Skalski, który jak mawia Stanisław Michalkiewicz „coś tam kiedyś palił, ale się nie zaciągał” stwierdził na łamach tego tygodnika o Ryszardzie Kapuścińskim, że:

Bez współpracy nie byłoby Ryszarda Kapuścińskiego

Trzeba przyznać słuszność głosicielowi tej tyleż modnej co i karkołomnej tezy. Cóż bowiem stałoby się gdyby na ten przykład Ryszard Kapuściński odmówił współpracy? Pisałby zapewne równie ciekawe książki i reportaże, ale nie oparte już na bezpośredniej obserwacji świata zewnętrznego istniejącego poza demoludami. Żyłby sobie skromnie jako przyzwoity człowiek pisząc być może coś niecoś w niedużych nakładach lub do szuflady. „Autorytetem” i laureatem światowych nagród nie stałby się nigdy. Pozostałby zwykłym uczciwym człowiekiem, a nad jego trumną zamiast Kolendy-Zalewskiej, Wajdy czy Wierzyńskiego zapłakaliby jacyś zwyczajni Kowalscy.

Nie wiem czy Panu Ernestowi Skalskiemu o to chodziło, ale wniosek jakoś nasuwa się sam. Jeżeli ktoś nawet wybitnie uzdolniony chciał stać się kimś „wielkim” i znaczącym to wymagało to ześwinienia się w mniejszym lub większym stopniu. Panu Skalskiemu zależy, aby zwykły statystyczny Polak pomyślał sobie tak.

Co prawda współpracował , ale cóż to była za współpraca. No tak, brał jakieś pieniądze, ale tylko trzy razy i to jakieś śmieszne sumy, wierzcie mi nie ma o czym gadać. Donosił tylko na obcokrajowców z jednym tylko wyjątkiem. Dusza człowiek, żeby nie powiedzieć bohater i wzór do naśladowania.

Byli i owszem głupcy, którzy nie podpisywali, a nawet działali przeciwko komunistycznej władzy, ale jak marnie skończyli.

Czy postawa księdza Popiełuszki, Niedzielaka, Suchowolca zasługuje na taki szacunek i ogólnonarodowe uwielbienie? Czy analizuje się ich pobudki, ówczesne uwarunkowania, wybory, których dokonywali? Nie. Dzisiaj jest era usprawiedliwiania donosicieli, karierowiczów czy wręcz zdrajców.

Komunistyczne służby specjalne to nie samo zło jak chciałyby nam wmówić różne oszołomy. Okazuje się nieoczekiwanie, że była to również wielka kuźnia talentów i autorytetów.

Gdyby nie SB to nie moglibyśmy czerpać na przykład z twórczości Andrzeja Szczypiorskiego TW „Mirek”. Gdyby nie GW i agent NKWD, UB i Stasi M. Reich-Ranicki to czytelnicy w Niemczech i Austrii nie dowiedzieliby się o istnieniu „wieszcza” Szczypiorskiego, tropiciela polskiego antysemityzmu i wybielacza przszłości Niemiec.Wieszcza, który za pieniądze donosił na własnego ojca, a po latach zgodnie z tradycją jego syn donosił na niego.

Kto wie co jeszcze odkryje przed nami historia. Strach pomysleć, jeśli kiedyś okaże się, że niektórych noblistów zawdzięczamy tylko i wyłącznie PRL-owskiej bezpiece.

Zastanawiam się czy rzeczywiście warto babrać się w historii i życiorysach? Zastanawiam się, czy Ludwik Dorn miał jakieś wiarygodne uzasadnienie domagając się informacji na temat przeszłości sędziów TK i ich bliskich?

Jego odwołania chcą dzisiaj ci, którzy w poprzednim systemie sprawdzali pochodzenie swoich współobywateli. Za odpowiedniego ojca, matkę czy dziadków można nawet było otrzymać kilka specjalnych punktów ułatwiających na przykład start na studia.

Przecież wiadomo już od kilkunastu lat i wbrew niektórym socjologom, że rodzina nie ma żadnego wpływu na nasze postawy w dorosłym życiu. Tylko w niektórych prymitywnych krajach jak np. USA, ktoś kto pcha się na afisz jest nieludzko prześwietlany. Wyciąga się jakieś stare historie o ojcu komuniście czy matce alkoholiczce. Jakież to ma dzisiaj znaczenie?

Jakie znaczenie może mieć dla zwykłego obywatela informacja, że były minister oświaty i ulubieniec ZNP, Jerzy Wiatr miał ojca Wilhelma Wiatra konfidenta gestapo, którego zlikwidowano z wyroku podziemnego państwa polskiego? Jaki to mogło mieć wpływ na jego wrogi stosunek do podziemia niepodległościowego wyrażany niejednokrotnie w sejmie?

Oczywiście żaden. I co z tego, że jago syn Sławomir Wiatr współpracował z kolei z komunistycznymi służbami? Nic i kropka.

Jakiś prymityw wyskoczyłby natychmiast z ludową mądrością mówiącą, że „Niedaleko pada jabłko od jabłoni”, ale kogo dzisiaj obchodzą takie staroświeckie bzdety?

Czy ma jakiekolwiek znaczenie to, że ojcowie takich znanych postaci Jak Adam Michnik, Ernest Skalski, Konstanty Gebert „Dawid Warszawski”, Edward Krzemień i wielu innych zasłużonych postaci działali wywrotowo przeciwko niepodległej II RP, opowiadając się przeciw jej niepodległości?

Czy powinniśmy o tym wiedzieć w demokratycznym państwie?

Czy ludzie aspirujący do rządzenia krajem czy pouczania i moralizowania nas wszystkich powinni mieć coś do ukrycia?

Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.
kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka