Przed trzema laty, przy udziale GW, Witolda Kuleszy i prezesa Kieresa z IPN, ruszyła perfekcyjnie zaplanowana kampania oszczerstw przeciwko Janowi Kobylańskiemu, byłemu więźniowi obozów koncentracyjnych i sponsorowi Radia Maryja.
Jako sponsor RM, a także ktoś kto nadepnął na odcisk wpływowemu salonowcowi Ryszardowi Sznepfowi, byłemu ambasadorowi RP w Urugwaju, Kobylański stał się nie do zniesienia dla kręgów Gazety Wyborczej.
Kobylański bez odpowiedniego respektu opisywał wybryki i ciemne interesy ambasadorów Ryszarda Sznepfa i Jarosława Gugały. Milioner nie lubi również GW uważając ją za żydowska gazetę wydawana dla gojów.
Oto niektóre tytuły prasowe z tamtej nagonki zamieszczone w GW:
· „Zbrodniarz sponsorem Ojca Rydzyka?”,
· „Za garść złotych monet”,
· „Kobylański szmalcownikiem?”,
· „Ścigany sponsor ojca Rydzyka”,
· „Ekstradycja milionera”,
· „Fałszywka Kobylańskiego”,
· „Podwójne życie don Juana”,
· „IPN o sprawie Kobylańskiego. Wydali rodzinę żydowską gestapo.”
· ...itd.,
· itp.
Już w ubiegłym roku IPN poinformował, iż nie istnieją dokumenty które potwierdzałyby te zarzuty.
Co na to odpowiedzą dziennikarscy oszczercy tacy jak Mikołaj Lizut i reszta oszczerców z GW oraz Monika Olejnik, Jarosław Gugała, Leon Kieres, Dorota Wysocka-Sznepf(żona Ryszarda Sznepfa)?
Już po tej informacji Monika Olejnik nadal nazywała J.Kobylańskiego haniebną postacią.
Dzisiaj ci wrażliwi na kłamstwa i język nienawiści w mediach dziennikarze domagają się przeprosin ze strony ojca Rydzyka skierowanych do Marii Kaczyńskiej.
Zakłamania i bezczelność tego środowiska już dawno przekroczyła wszelkie normy.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)