W środę, 13 czerwca, porannym gościem Grzegorza Miecugowa w TVN24 był senator Kazimierz Kutz.
Oczywiście mądrząc się, pusząc i tracąc chwilami oddech z zacietrzewienia dowodził, że polską racją stanu jest rezygnacja z walki o wzmocnienie siły polskiego głosu w UE.
Wszystko to w myśl zasady wypracowanej przez Władysława Bartoszewskiego mówiącej, że: "Jak panna brzydka i nieposażna, to musi być miła."
Przekładając na język potoczny znaczy to ni mniej ni więcej tyle, że jak panna biedna i nieurodziwa, a chce brylować na salonach to winna się puszczać.
Jako pejoratywny przykład niewłaściwej i niepoprawnej postawy przytaczany coraz częściej jest Tadeusz Rejtan.
Od Tuska poprzez Kwasniewskiego i Kutza płyną mądre pouczenia typu:
„Nie zachowujmy się jak Rejtan”
Warto sobie dziś przypomnieć cóż to takiego wstydliwego zrobił ten poseł ziemi nowogródzkiej na Sejm rozbiorowy.
Otóż chcąc zapobiec zatwierdzeniu traktatu rozbiorowego najpierw ukrył laskę marszałkowską. Kiedy to nie przyniosło skutku, zagrodził swoim ciałem drogę posłom, którzy na polecenia marszałka sejmu i zdrajcy jednocześnie księcia Adama Ponińskiego opuszczali salę obrad. Po tych wydarzeniach ten niegodny naśladownictwa pseudo-bohater popadł w obłęd i popełnił samobójstwo.
Wracając do Kazimierza Kutza i jego wizyty w TVN24 to trzeba przyznać, że doszło pod koniec audycji do ciekawego zdarzenia. Kiedy Grzegorz Miecugow podziękował już swojemu gościowi, ten myśląc, że nie jest już na wizji skierował do prowadzącego takie oto słowa:
„Ale napier..liłem o tym wszystkim”
Ta wpadka to świetny materiał do programu „Szkło kontaktowe”.
Niestety Pan Miecugów, aż takiego poczucia humoru to chyba nie ma.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)