kokos26 kokos26
76
BLOG

XV Pielgrzymka słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 5

Gdzie te wspaniałe czasy, kiedy Gazeta Wyborcza wraz z innymi satelickimi mediami była pupilką rządzących, wyrocznią, alfą i omegą?

Gdzie podział się ten świat, w którym wszystko, co miało być uważane przez ogół za mądre i postępowe musiało zdobyć certyfikat koszernościwydany przez Adama Michnika?

Nawet pamiętna słynna rozmowa Rywin-Michnik zawierała zwrot, w którym znany producent zapewniał, że w razie objęcia prezesury w Polsacie zadba o jej koszerność.

Gdzie podział się mocarz nad mocarze, naczelny Gazety Wyborczej i mianowane przez niego autorytety? Wygląda na to, że tamte czasy powoli odchodzą. Miejmy nadzieję, że na zawsze.

Dzisiaj pozostała im tylko złość, coraz większa bezradność i stała od piętnastu lat niechęć czy wprost nienawiść do Radia Maryja.

Przez te wszystkie lata trwały skoordynowane ataki na ojca Rydzyka i jego dzieło. Nie przebierano w środkach. Od kłamstw, paszkwili po iście ubeckie filmy, trwała bezprecedensowa akcja tępienia rozgłośni redemptorystów. W archiwum RM jest zgromadzonych ponad 20.000 szkalujących i kłamliwych artykułów na temat rozgłośni i jej założyciela. Jest uwieczniony jako pamiątka, gotowy scenariusz lekkomyślnie zostawiony na siedzeniu w samochodzie TVN-u i sfilmowany przez studentów toruńskich. W nim punkt po punkcie widnieją wytyczne dla dziennikarzy jakich kłamstw mają użyć, pod kogo maja się podszywać, które samochody należy filmować (tylko drogie).

Nie była to walka o rynek reklam, gdyż jak wiadomo Radio Maryja czy telewizja "Trwam" takowych do niedawna nie nadawała.. Chodziło i chodzi cały czas o coś ważniejszego. Media z Torunia okazały się niekoszerne.

Nagle pojawił się ktoś, kto śmiał mieć inne poglądy niż powszechnie obowiązujące. Ktoś odważył się dopuścić na antenę ludzi ze świata polityki czy nauki, którzy przez postępowy świat skazani zostali na zapomnienie. Na dodatek dopuszczono do głosu szarych zwykłych ludzi z prowincji, którzy telefonując do radia mogli wymieniać poglądy z zaproszonymi do studia gośćmi. A przecież obowiązywał modny trend w którym udział zwykłych ludzi w debacie sprowadzał się do parodii widocznej np. w programach Tomasza Lisa.

Raz wyśmiewana innym razem ostro atakowana rozgłośnia zdobywała coraz szersze kręgi słuchaczy.

Dziś jesteśmy świadkami złamania monopolu medialnego i politycznego środowisk okrągłego stołu. Monopolu złamanego głównie przez ignorowanych i wyśmiewanych Polaków Polski „B”. To oni nazwani prześmiewczo moherowymi beretami, swoimi systematycznymi datkami na RM i TV Trwam przyczynili się głównie do złamania tej medialnej dyktatury.

Środowisko GW czyni rozpaczliwe próby, aby położyć kres rozwijającym się niezależnym mediom. W artykule „Episkopat bezradny wobec Radia Maryja” GW pisała:

„Biskupi stawiają sprawę na ostrzu noża: Radio Maryja zagraża jedności polskiego Kościoła. Dlatego też powinien wkroczyć w to Watykan. Dobrą ku temu okazję stwarzała trwająca właśnie wizyta ad limina Apostolorum, w trakcie, której hierarchowie relacjonują papieżowi, co cieszy i trapi lokalny Kościół”.

Wiemy, że wśród tych hierarchów są też i tacy, którzy jakby na zamówienie, GW spieszyli do Watykanu z donosikami.

Kolejne artykuły miały sugerować, że cały Kościół potępia działalność ojca Rydzyka, co mija się zupełnie z prawdą. Co rusz jesteśmy bombardowani informacjami o oburzeniu hierarchów. Wiemy już doskonale, którzy z nich są najbardziej niechętni Radiu Maryja. Chodzi o tych samych, którzy produkują się systematycznie na łamach Gazety Wyborczej czy w komercyjnych i publicznej telewizji.

Katolicka rozgłośnia zdaniem „salonu” nie powinna zajmować się polityką.

Oczywiście inne media wyznaczone przez to towarzystwo mają na to przyzwolenie. Politykować może Tygodnik Powszechny z księdzem Bonieckim. Może to czynić biskup Pieronek, arcybiskup Życiński czy stały komentator polityczny ksiądz Kazimierz Sowa i to najlepiej na łamach i w duchu Gazety Wyborczej.

To środowisko Adama Michnika przecież musi decydować, kto i jak z przedstawicieli Kościoła wypowiada się na tematy ważne i polityczne. To oni rzucają na odcinek polityki wyselekcjonowanych pasterzy.

Gdyby taka afera jak „Stella Maris” zdarzyła się księdzu Rydzykowi, a nie pupilowi GW arcybiskupowi Gocłowskiemu to byłby już niechybny koniec niepokornego zakonnika. Hieny rzuciłyby się ze wszystkich stron. Nie trzeba już by było uciekać się do kolejnych kłamstw i oszczerstw. Miano by jak na tacy grzech i godne potępienia przestępstwo. Niestety prokuratura  za rządów SLD jak i PiS-u nie dopatrzyła się nigdy żadnych nieprawidłowości.

Cóż pozostało? Kłamstwa, których największym symbolem jest Mybach ojca dyrektora stworzony przez Agorę. Mybach, którego nigdy nie było, a świetnie funkcjonuje  do dziś wśród wrogów i krytyków radia.

 

Obojętnie, jaka jest subiektywna opinia każdego z nas o toruńskiej rozgłośni to trzeba przyznać, że podcięcie nóg wszechpotężnej poprawności politycznej należy powitać z radością. Trzeba też podkreślić, że przetrwanie i rozwój RM, TV Trwam czy Naszego Dziennika to ocalenie wolności słowa. Nawet niechętni tym mediom lub ci, którzy wyrobili sobie o nich zdanie na podstawie zmasowanych ataków, pomówień i fałszywych oskarżeń powinni, choć raz posłuchać bądź cokolwiek przeczytać by obiektywnie je ocenić.

Najwięksi krytycy RM zapewne nigdy tej rozgłośni nie słyszeli.

Polska jest jedna i nie dzielmy jej na „A” i „B”.

Z okazji 15 Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę życzę wszystkim jej pracownikom i słuchaczom wszystkiego, co najlepsze.

Alleluja i do przodu!
kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka