„Jeżeli kochać to nie indywidualnie,
Jak się zakochać to tylko we dwóch
I wespół w zespół......"
Tak śpiewał dawno, dawno temu Wiesław Michnikowski. Piosenka w oczywisty sposób miała charakter typowo rozrywkowy, no bo jakże tu brać na serio miłość w wydaniu hurtowym. Miłość to sprawa poważna. Poważniejsza jest tylko śmierć. Tylko czy na pewno?
Ostatnie tragiczne wydarzenia we Francji do cna obrzydziły mi media i zniechęciły do nich ostatecznie. Czy to prywatne czy publiczne, bez wyjątku, jak sępy rzuciły się w okolice Grenoble poszukiwaniu żeru.
Marabuty i szakale zadowalały się mniejszymi kąskami wyrywając je sobie nawzajem. Hieny zaś porywały większe i bardziej okazałe połacie i biegiem unosiły je do swoich wielkomiejskich mateczników.
Kogo by tu dorwać? Caban, Szklarski, kierowcy, tachografy, hamulce, znaki drogowe?
Szybko spod Częstochowy przerzucani są reporterzy do nowego wielkiego zadania.
TVN24 nad którym od samego początku czuwa opaczność wiódł prym w tym ściganiu się o słupki oglądalności. To właśnie tej stacji u samego jej zarania trafił się fart w postaci ataku na nowojorskie WTC.
Pojedynczy pielgrzym spadając w przepaść może liczyć tylko na niewielką wzmiankę w prasie.
Co innego śmierć hurtowa. To jest dopiero news!
Tak jakoś z przekory przerzuciłem kanał na moherowe Radio Maryja. I co ja słyszę?
Zamiast poszukiwania winnych słyszę telefonujących z prymitywnym:
„wieczne odpoczywanie racz im dać Panie”
„zdrowaś Maryjo”
„Ojcze nasz”
Ale obciach.
W demokracji na uwagę zasługują tylko akty zbiorowe. Jeżeli ktoś ma pecha stracić kogoś bliskiego bez niezbędnego uczestnictwa innych ofiar mu towarzyszących, to z jego bólem nie połączy się niestety cały NARÓD.
Nie dla ich rodzin telewizyjne nagrody pieniężne za newsa sezonu. Nie dla ich żon i dzieci pieniądze z kancelarii premiera i prezydenta czy specjalne konto Caritasu.
Ich pech polegał na tym, że giną pojedynczo.
Żyjemy w świecie mediów więc i śmierć musi być medialna. Na CISZĘ!!!, skupienie i refleksję możemy liczyć tylko wtedy kiedy wyłączymy radio i telewizję.
„Jeżeli umierać to nie indywidualnie,
Jak się zabijać to przynajmniej we dwóch
I wespół w zespół....."


Komentarze
Pokaż komentarze (4)