kokos26 kokos26
312
BLOG

Józef Piłsudski, Tadeusz Rozwadowski, oficerowie i żołnierze, lu

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 11
Z dedykacją "jewropejczykowi"


Koncepcja planu bitwy nad Wisłą była dziełem Józefa Piłsudskiego. Po zwycięstwie namnożyło się pretendentów przypisujących sobie zasługi - od zagranicznych doradców po rodzimych wojskowych. I nie ma znaczenia czy część planu, bądź jakiś jego element był autorstwa współpracowników i został podpowiedziany marszałkowi.Należało to nawet do obowiązków szefa Sztabu Generalnego gen. Tadeusza Rozwadowskiego i oficerów sztabowych mu podlegających. Jednak to Piłsudski wybierał wśród koncepcji i pomysłów. Według zachowanych dokumentów to marszałek przetwarzał pomysły sztabowe i rozważania w gotowe rozkazy wykonawcze. W końcu to on brał na siebie całą odpowiedzialność wraz ze wszystkimi konsekwencjami łącznie z bardzo realną w tym momencie klęską. Ostateczną decyzję podjął w nocy z 5 na 6 sierpnia w Belwederze. Z uwagi na słabe morale ciągle cofającego się wojska, postanowił osobiście dowodzić ofensywą znad Wieprza co też się stało.Czy ktoś podważy fakt, że ta ofensywa miała decydujące znaczenie? Znamienny jest mało znany dziś rozkaz marszałka nakazujący usunięcie z oddziałów, siejących defetyzm żołnierzy pochodzenia żydowskiego.Stało się to po zainstalowaniu w Białymstoku "przyszłego rządu" polskiej republiki rad z Konem i Marchlewskim na czele i przyszłymi ministrami- komisarzani Unszlichtem i Łazowertem.
Co do załamania nerwowego, tchórzostwa i kochanki z którą się zabawiał kiedy to ojczyzna była zagrożona to włożyłbym to między bajki w ślad za poważnymi historykami. Takie zarzuty powstają dlatego, że i wówczas w polityce nie brakowało Lepperów.
Powiem tylko tyle, iż według źródeł historycznych jeszcze 13 sierpnia stanął marszałek na swej polowej kwaterze w Puławach.
Czas był gorący, więc nie brakowało co zrozumiałe gorących głów. Świadczyć o tym mogą obrady Rady Obrony Państwa z których to zachowały sie relacje.

Roman Dmowski proponował podczas posiedzenia plenarnego gen.Dowbora-Musnickiego na Naczelnego Wodza.
Przywódca Powstania Wielkopolskiego ks. prałat Stanisław Adamski zarzucał wprost zdradę marszałkowi.Dlatego podczas plenarnych obrad marszałek przemówił w te oto słowy:
ze stenogramu posiedzenia:
"Od członków Rady i od narodu powinien iś do wojska sygnał wiary i otuchy....Zamiast tego dajecie demoralizujący obraz waśni, kłótni i rozdarcia... Nie wiem, jakimi słowy mam was przekonywać ....Jeżeli potrzebna wam do tego moja śmierć, to gotów jestem sobie w łeb wypalić...Ja wiem co mam robić, ja mam plan, lecz nie narzucam się...Oddaje się wam do dyspozycji".

I tak narodziła sie plotka o próbie samobójstwa. Dymisja też była zagrywką w obliczu potężnej krytyki. Czy ktoś wziął całą odpowiedzialność i przejął dowodzenie?
Wyobraźmy sobie atmosferę tamtych dni.
Po Warszawie ciągną się procesje modlących się mieszkańców. Idąc ze sztandarami z Matka Boską błagają o ocalenie. Z najwyższych budynków stolicy widać łuny pożarów i słychać  odgłosy artylerii. Dochodzą wieści o bestialstwach dokonywanych przez bolszewików.Armia od tygodni w odwrocie.
Samo podjęcie odpowiedzialności w takich okolicznościach jest czynem godnym najwyższego uznania.
Pewnie marszałek odczuwał odpowiedzialność i grozę zaistniałej sytuacji. Jednak nikt znając jego życiorys nie uwierzy w bajki, że w obliczu zagrożenia stchórzył i czmychnął do kochanki.
Dziękujemy Ci Panie Marszałku.

kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka