kokos26 kokos26
51
BLOG

Szansa na sukces

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 10


 

Rządy PiS-u co trzeba odnotować z zadowoleniem nie mają na swym koncie samych minusów. Dzięki nieoczekiwanemu wynikowi wyborczemu powstała w naszym kraju nowa, równoległa ścieżka zrobienia kariery czy zdobycia popularności. Ta stara dobrze znana i wydeptana zyskała sobie konkurentkę.

Do 2005 roku jasne było, że aby błyszczeć na salonach, być zapraszanym, cytowanym i goszczonym należało najogólniej rzecz biorąc wychwalać pookrągłostołowy porządek w naszym kraju, popierać homoseksualistów w ich słusznym  marszu o prawa do zawierania małżeństw i adopcję dzieci. Trzeba było wykazać swoją determinację  w tropieniu polskiego antysemityzmu i nacjonalizmu. Trzeba było też przyswoić sobie kanon ludzi nieskazitelnych i nie podlegających żadnej krytyce, do którego inżynierowie dusz z Gazety Wyborczej wpisali takie postaci jak Bronisław Geremek, Adam Michnik, Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki, Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, że wspomnę tych najważniejszych. Oczywiście jednym z koniecznych warunków był bezkrytyczny i wiernopoddańczy stosunek do unii europejskiej, oraz obrzydzenie na sam dźwięk słowa lustracja.

 Dość trudniejszą drogę do sławy mieli tak zwani publicyści katoliccy. Tu nie wystarczało spełniać w/w warunków. Oczywiście na pierwszym miejscu bezdyskusyjnie musiał być wyartykułowany krytyczny lub przynajmniej prześmiewczy stosunek do Radia Maryja.

To mogło wystarczyć, aby często udzielać na łamach słusznej prasy i przed kamerami wiadomych stacji telewizyjnych krótkich zjadliwych komentarzy, ocen i krytyk. Ale żeby zostać cenionym komentatorem i znawcą kościoła potrzeba było czegoś więcej.

Weźmy za przykład byłego jezuitę Stanisława Obirka. Znawcą i intelektualistą całą gębą, piszącym i mówiącym na temat kościoła stał się dopiero wtedy, kiedy porzucił habit dla byłej żony ambasadora Izraela. Wcześniej co prawda również był doceniany, ale tylko dzięki podpisywaniu różnego rodzaju listów otwartych wraz z Kazimierą Szczuką i Robertem Biedroniem. Podobnym autorytetem staje się również Tadeusz Bartoś, do 2007 roku dominikanin. Zapewne wielka kariera czeka również Szymona Hołownię, desygnowanego do tworzenia kanału religijnego w TVN-e. Czy dano by mu tę szansę gdyby dwukrotnie nie zrezygnował z nowicjatu u dominikanów?

 

Ta przykłady robienia kariery na bazie „zdrady” jak mówią złośliwcy czy rozsądku jak mówią ludzie rozumni rozszerzyły dzisiaj możliwość kariery na niespotykaną dawniej skalę.

Późno bo późno, ale pojął to w końcu Roman Giertych, który waląc w premiera nie schodzi z ekranu w akompaniamencie uśmiechów dziennikarzy. Komedianci w rodzaju niejakiego Skiby rozchwytywani są jak ciepłe bułeczki, gdyż zawsze będąc w stałej gotowości dowalą nieźle rządzącym. Długo trwało, aby grupa Lady Pank ponownie zaistniała z wielkim przebojem. Dość monotematyczne muzycznie produkcje odsuwały chłopców Borysewicza coraz bardziej w niebyt, aż nagle zrozumiawszy o co chodzi spłodzili antypisowski numer i powrócili w glorii na scenę.

W programie „Szkło kontaktowe” powrócili do gry satyrycy z których wypocin już dawno nikt się nie śmiał.

Powstała nowa gwardia uznanych socjologów i politologów dając nieco oddechu starym wypróbowanym i cenionym specjalistom.

TVN kusi coraz to nowe osoby do pójścia tym śladem. Czy zdrowym rozsądkiem i porzuceniem staroświeckiej zasady honoru i przyzwoitości wykażą się Kazimierz Marcinkiewicz i Radek Sikorski?

Do przodu panowie, skrupuły zostawcie na boku. My chcemy właśnie takich prawdziwych elit.

kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka