Psychobiznes poniósł kolejną niepowetowaną stratę. Broń, która uśmierciła swego czasu Andrzeja Samsona, dziś raniła Piotra Tymochowicza.
Nie sądzę, aby Santorski i jego trzódka zwołali konferencję prasową w obronie kolegi. Kompromitacja spowodowana sławetnym oburzeniem się na aresztowanie wspaniałego Andrzeja, prekursora nowatorskiej metody leczenia autyzmu sposobem "na pedofila" tkwi przecież jeszcze w pamięci wielu ludzi. Sokoro w tak wąskiej i elitarnej grupie znajdował się pedofil skazany prawomocnym wyrokiem, a kolejny guru został aresztowany pod zarzutem posiadania bądź rozpowszechniania treści pedofilskich to może nastał kres tego wpływowego grona?
Środowisko to w mediach cały czas musi się uwijać i dbać o to, aby społeczeństwo wierzyło w niezbędność, przydatność i profesjonalizm psychologów, psychoanalityków, kreatorów wizerunku i tym podobnych szamanów. Wszak są to olbrzymie pieniądze.
Może choć trochę do głosu dojdą młodzi , prawdziwi fachowcy w tych dziedzinach, którzy nie mogli zaistnieć w środowisku, w którym rynek wydawniczy o tej tematyce zawłaszczyło kilka osób pod kierownictwem Jacka Santorskiego, a każda książka kogoś z zewnątrz bez przychylnego słowa wstępnego, któregoś z mistrzów nie miała żadnych szans.
Ferajna się wykrusza i w tym przypadku wypada się cieszyć.
P.S. Piotr Tymochowicz ukończył dwa lata fizyki na UW.
Nie matura lecz chęć szczera.....itd


Komentarze
Pokaż komentarze (5)