Komitet wyborczy, który powstał na prawicy zdaniem Janusz Korwin Mikke ma szansę uzyskać 12% w najbliższych wyborach. Mam co do tego duże wątpliwości. Choć prezesem UPR jest obecnie Wojciech Popiela to większości rodaków partia ta kojarzy się z Korwinem Mikke. Nikt tak jak on nie ośmieszył w naszym kraju idei liberalizmu. Zamiast edukować i stopniowo oswajać społeczeństwo z tym nurtem Pan Janusz siedząc na słoniu głosił jego skrajne wydanie czyli prywatyzację wszystkiego z wyjątkiem wojska no i może policji. Dziś ten niewątpliwie inteligentny człowiek jest postrzegany jako dziwak czy niegroźny wariat, a w żadnym razie jako poważny polityk.
Marek Jurek zaś to człowiek kryształowo uczciwy, ideowy i niestety również bardzo marny polityk.
Odszedł z silnego ugrupowania oznajmiając, że jego głos jest w partii mało słyszalny. Ten impulsywny i nieprzemyślany ruch spowodował, że z mało słyszalnego w PiS-e polityka stał się politykiem zupełnie milczącym i bez znaczenia.
Roman Giertych z ugrupowania, które w swoim apogeum zajmowało drugą po PO pozycję, pozbył się wszystkich wyrazistych postaci i otoczył się przyboczną gwardią złożoną z wiernych poddanych w wieku jak na politykę niemowlęcym. Zagubiony i zakiwany na amen w swej cynicznej grze stracił resztki znikomej popularności i budzi wśród większości społeczeństwa uczucia dalekie od sympatii.
Obawiam się, że proste sumowanie poparcia i dodawanie procentów zakończy się dla tego tworu wielkim rozczarowaniem. Sukcesem będzie wynik 3% zapewniający subwencję dla Romana Giertycha, przy której podziale wszyscy pokłócą się i poobrażają.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)