„Savoir vivre” to konik naszego prezia. Właśnie o tym wykładał w Kijowie nasz eksportowy europejczyk zataczając się jak furman. Z dwóch naszych skarbów narodowych jeżdżących z odczytami, jeden po trzeźwemu bredzi jak pijany, myślę tu o Lechu Wałęsie. Drugi zaś po pijanemu, stara się przybliżyć ukraińskiej młodzieży zasady dobrego wychowania i to, na czym polega europejskość, światowość i prawdziwy sukces.
Jutro o 9.00 Monika Olejnik będzie miała ciężki orzech do zgryzienia. Rymanowski w „Kawie na Ławę” napoci się z Kaliszem (tym od goleni lewej) jakby tu przekuć kompromitację w sukces. Siwiec zapewne osiwieje do reszty kombinując, jakby tu męża stanu otrzeźwić i zaprezentować w pozytywnym świetle miejscowej gawiedzi.
W poniedziałek Stasiński z GW przedstawi sondaż w którym popularnemu politykowi spadła popularność o 1%. A tak prawdę mówiąc to twarz kampanii wyborczej Lid-u nabrała prawdziwego wyrazu. Nie dziwię się OBWE, która chce kontrolować prawidłowość wyborów w Polsce. Donosy na nasz kraj nabierają wiarygodności. Wiadomo przecież nie od dziś, że pijackie zwierzenia zawierają prawdy skrywane po trzeźwemu.
Śledząc wpisy internautów w Onecie widzę, że naród nie da się zmanipulować.
Oto kilka przykładów:
„ Czy prezydent L. Kaczyński potrafi choć na trzeźwo po angielsku czy rosyjsku ?”
„Gdybyście znali specyfikę życia i bycia w tamtym kraju, to wiedzielibyście
że nie przyniósł wstydu”
„za swoje pije”
„Mądrzejszy i lepszy "wstawiony" Kwaśniewski niźli inni trzeźwo. Lepiej z mądrym
zgubić, niż z głupim znaleźć!”
„Wole upitego Kwacha niż poplutego kaczora profesora”
„Kwasniewski to gość!!!
nawet po pijanemu wyraźniej mówi od kaczora, podczas przemówień kaczora ludzie zasypiają, a Olka czy pijany czy trzeźwy słuchają”
Jak widać jest jeszcze duch w narodzie.
Mogę spać spokojnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)