Kiedy Kwaśniewski wezwał z trybuny premiera Kaczyńskiego do pojedynku w debacie, Donald Tusk jak na rasowego polityka przystało wzywał na zwołanej konferencji prasowej dziennikarzy, aby potwierdzili, że on już kiedyś jako pierwszy przebąkiwał o możliwości odbycia takiego pojedynku. Jednym słowem natychmiastowa reakcja i zaskakująca riposta świadcząca o wirtuozerii politycznej szefa PO.
Wczoraj po zdemaskowaniu przez jednego z dziennikarzy faktu nieposiadania prawa jazdy przez premiera Kaczyńskiego na natychmiastowo zwołanej konferencji Tusk głosił, że on ma prawo jazdy, a jego syn ma nawet uprawnienia do kierowania autobusami.
Bronisław Komorowski zachęcony przez Stefana Niesiołowskiego słowami „niech się Pan nie pochyla panie premierze przy takiej figurze i wzroście”, wezwał dziś Jarosława Kaczyńskiego do tego aby urósł o 15 cm.
Dzięki takim tęgim głowom PO ma właściwie już zwycięstwo w kieszeni.


Komentarze
Pokaż komentarze