kokos26 kokos26
20
BLOG

Co wolno wojewodzie to.......

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 1

O zagrożeniu demokracji ze strony PiS słyszeliśmy dużo już podczas kampanii wyborczej w 2005 roku. Od ogłoszenia wyników wyborów ta teza była cały czas eksploatowana poza granice przyzwoitości. Sojusznikami opozycji w krytykowaniu i ośmieszaniu polskiego rządu stały się niemieckie i rosyjskie media wspomagane przez lewicową europejską prasę.

Ten dziwny sojusz i skoordynowane ataki nie miały jak dotychczas precedensu od 1989 roku. Rozumiałbym podejrzliwość zachodniej europy w stosunku do polskiego rządu wówczas, kiedy to władzę sprawowali byli komuniści. Wtedy jednak władza w Polsce cieszyła się podejrzaną przychylnością, a prominentni do niedawna wysocy funkcjonariusze PZPR byli poklepywani po plecach na europejskich salonach. Rząd Jana Olszewskiego przetrwał sześć miesięcy, PiS-owi udało się utrzymać dwa lata.

Bardzo interesujące jest to, że w obu przypadkach widzimy tych samych polityków i te same dziennikarskie twarze, co podczas pamiętnego puczu.

Warto jednak od czasu do czasu wrócić dzisiaj do filmu „Nocna zmiana” i przyjrzeć się ówczesnym „bohaterom”.

Niesiołowski, Wałęsa, Pawlak, Tusk, Kwaśniewski, Geremek. Krzysztof Król z KPN-u, który wówczas przed dziennikarzami nie wiedział jak uniknąć pytań o agenturalne uwikłanie członków własnej partii jest dzisiaj człowiekiem Krauzego. A kto jest dzisiaj atakowany? Ten sam obóz, który wtedy z podniesioną głowa mógł stwierdzić przed kamerami, że w naszych szeregach nie znajdują się agenci SB. Po szesnastu latach po obu stronach barykady znajdują się te same siły. Dzisiaj trwa w wykonaniu PiS-u jak twierdzą autorytety brutalna i agresywna kampania wyborcza.

Skandaliczne ataki dziś rządzących mnożą się siejąc zgorszenie wśród opozycji. „ZOMO”, „Koryto”, „13 grudnia”, wykorzystywanie służb specjalnych wstrząsnęły całą Polską.

A co na to druga strona? Pełna kultura.

PO, która od czasu wykończenia Cimoszewicza, konkurenta Tuska w wyborach prezydenckich przez pułkowników Miodowicza i Brochwicza brzydzi się służbami i użala się, co rusz na upadek politycznych obyczajów.

Media i wrażliwi dziennikarze nie kryją zadowolenia słysząc z ust kulturalnych platformersów epitety w stylu Gomułka, Urban, fagasy. Na wysokim poziomie są kpiny liderów PO ze wzrostu, ubioru, kota premier i otwarciem przez niego sedesu w Płocku. Po aresztowaniu posłanki Sawickiej i deklaracji premiera, że to mogło się zdarzyć w każdej partii i nie wykorzysta tego w kampanii to właśnie Tusk i Komorowski zaczęli grać ta sprawą. Aluzje, oskarżenia i insynuacje w wywiadach prasowych były niczym innym jak odwróceniem kota ogonem i próbą wykorzystania własnej wpadki przeciwko CBA i Pis-owi.

Dzisiaj trwa darcie szat i atakowanie PiS-u za wykorzystywanie służb w kampanii i odgrzewanie starego kotleta. Oczywiście starym kotletem dla wielu dziennikarzy nie jest sprawa Fundacji Solidarności sprzed niemal dwudziestu lat. Robienie „z PO niewinnej dziewicy jest szyte tak grubymi nićmi, że tylko wyjątkowy dureń może to kupić.

kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka