kokos26 kokos26
61
BLOG

Boni, czyli "FilosekII"

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 6


Publiczne kajanie się przed telewizyjnymi kamerami i wyznawanie własnych przewin, połączone oczywiście ze „szczerymi” przeprosinami staje się nową świecką tradycją.

 

Nie wiem, jaki wpływ na tą modę miał prowadzony niegdyś w TVN-ie przez Annę Maruszeczko program „Wybacz mi”, ale jak widać jest wielu naśladowców.

Może to trochę dziwne, że syn przeprasza po latach własną matkę, brat siostrę, ojciec córkę dopiero pod wpływem autorów telewizyjnego show, ale mamy przecież XXI wiek.

U bardziej podejrzliwych rodzi się jednak pytanie czy aby taka publiczna spowiedź nie jest poprzedzona jakimś honorarium i czy nie jest spowodowana załatwieniem jakiegoś własnego interesu.

Pamiętam jak wielkie wrażenie wywarły na mnie wyznania TW „Kałamarza”, czyli Stanisława Filoska, dawnego działacza Solidarności w Hucie im. Lenina, który poprzez łzy przepraszał kolegów, na których donosił. Kulminacyjnym momentem tej medialnej spowiedzi było rozgrzeszenie udzielone kapusiowi przez księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego poprzez wzięcie go w ramiona.

Łzy, uściski, wyznanie win, skrucha i wybaczenie, iście ewangeliczny scenariusz zrealizowany punkt po punkcie.

Pomyślałem wówczas, że mam oto przed oczyma pierwszego skruszonego i po nim nastąpi istna lawina podobnych zachowań byłych donosicieli.

Zdanie na temat „Kałamarza” zmieniłem bardzo szybko, bo już nazajutrz, kiedy to okazało się, że jego wyznania nastąpiły dopiero po tym po tym jak dowiedział się, że jego dawni związkowi koledzy Stanisław Handzlik, Jan Ciesielski i Mieczysław Gil otrzymali z IPN-u teczki z pseudonimami i nazwiskami agentów i zaapelowali do donosicieli żeby ujawnili się zanim zrobią to oni sami.

Od tamtej pory z dużym dystansem podchodzę do podobnych wzruszających wystąpień.

 

Wypłakane z kartki papieru wyznania posłanki Sawickiej rozzłościły mnie nie na żarty.

Jak ktoś, kto nie zrzekając się immunitetu i nie oddając przyjętej przestępczo kwoty może w tak perfidny sposób manipulować opinią publiczną tuz przed wyborami? Sztab wyborczy PO zagrał cynicznie mając większość obywateli za zwykłych głupków i wydał polecenie:

 

  „Zróbcie mi przebitkę zająca na gruszy ... Nie, nie ! Zamieńcie go na psa. Zamieńcie go na psa. Niech on się odszczekuje swoim prześladowcom z pańskiego dworu ! Niech on nie miauczy”.

To, co czyni dzisiaj Michał Boni to „Filosek II”, druga część spektaklu, w którym główny aktor wie, że za kilka dni będzie musiał wypełnić oświadczenie lustracyjne wymagane przed objęciem ważnego stanowiska, więc niejako wyprzedza bieg wypadków słusznie rozumując, że odpowiednio zagrana rola zamiast potępienia może mu przynieść aplauz wszystkich fanów i sympatyków programu „Wybacz mi”.

 

Absurdem w dzisiejszym świecie jest to, że posługując się mediami i manipulując tłumem w atut można obrócić fakt posiadania we własnych szeregach przestępcy czy kapusia. To tylko kwestia odpowiedniego scenariusza i perfekcyjne odegranie roli.

 

Słowny lapsus Jarosława Kaczyńskiego tak eksploatowany przez media przestaje być zwykłym przejęzyczeniem. Dziś dzięki mrówczej pracy różnych krętaczy i manipulatorów ludzie nie potrafią zauważyć, że białe jest faktycznie białe, a czerń to czerń.

 

Demokracja rozwija się coraz dynamiczniej i my Europejczycy jesteśmy coraz bliżej pięknej katastrofy.

kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka