kokos26 kokos26
25
BLOG

"Cuda, cuda ogłaszają"

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 2


 

Słowo cud stało się ostatnio niezwykle modne. W kraju o takiej przewadze ludzi wierzących nie dziwi, że wiara w cuda, na której bazowała zwycięska partia przyniosła jej bezprecedensowy sukces.

Wiara jak wiadomo to sprawa dość skomplikowana, dlatego też niewierzący uwierzyliby dopiero wówczas, kiedy na ten przykład porozmawialiby z Bogiem czy jego Synem osobiście i wyjaśnili sobie wszystkie wątpliwości.

 

Tylko czy nawrócenie się po takiej pogawędce miałoby jeszcze coś wspólnego z wiarą? Chyba nie.

Byłaby to „oczywista oczywistość” i namacalny dowód na istnienie Boga. W takim wypadku, jeżeli coś jest już udowodnione i niewątpliwie istnieje nie ma już miejsca na wiarę, a jest pewność.

Dlatego, aby uwierzyć w cud zapowiadany przez PO musimy uzbroić się w cierpliwość i wykazać się przez kolejne cztery lata gorliwą wiarą licząc na to, że na końcu tego demokratycznie określonego dystansu ostatecznie zapowiadany cud uznamy za zrealizowane materialnie proroctwo.

Kolejnym zjawiskiem nadprzyrodzonym wmawianym nam przez media jest cudowna przemiana Waldemara Pawlaka wraz z jego PSL-em.

Przyglądam się tej partii i jej działaczom dość wnikliwie i staram się z dużą dozą życzliwości dostrzec to przemienienie w Pawlaku, Sawickim, Kłopotku,Burym, Grzeszczaku.

Głupio powiedzieć, ale jestem chyba osobnikiem zbyt mało spostrzegawczym i z natury niedowiarkiem. Dla mnie, jakbym nie patrzył i słuchał, podchodził pod sam ekran telewizora to widzę niestety tego samego pierwszego strażaka RP, a i kompani jota w jotę tacy sami jak byli.

. Nijak nie mogę zauważyć jakiejś przemiany w tych osobach, w strukturach partii i sposobie jej funkcjonowania. Żadnych nowych twarzy, ten sam styl zarządzania.

 

Niestety zawsze istnieli zatwardzialcy, którzy nie dostrzegali tego, co oczywiste i potwierdzone przez niekwestionowane autorytety.

No może jedyną dla mnie nowością i zaskoczeniem było to, że Waldemar Pawlak, który tak często podaje się za kontynuatora przedwojennego PSL, był jednym z dwóch nowych ministrów, którzy składając przysięgę nie odwołali się do Boga.

Kto interesuje się ruchem ludowym to wie, że silny związek z Kościołem i wiarą w Boga to były cechy wyróżniające przedwojenny PSL.

Może Pawlak mówiąc o kontynuowaniu tradycji ma na myśli ZSL?

 

Najprawdopodobniej świat poszedł tak do przodu, że nie nadążam i pozostałem daleko w tyle.

Nie rozumiem już nawet nowej strategii obranej przez samego Pana Boga.

 

Dawniej, aby powiedzieć nam o czymś ważnym za pomocą cudów posługiwał się ludźmi prostymi, słabo wykształconymi, analfabetami bądź biednymi małymi dziećmi.

Tak było w wypadku Juana Diego w 1531 roku, kiedy to ukazała mu się Matka Boska z Guadelupe. Podobnie było w Fatimie, Lourdes czy w przypadku siostry Faustyny.

Dlaczego tak czynił? Dlaczego nie posłużył się na ten przykład wysokimi kościelnymi hierarchami, co dla nas śmiertelników byłoby dość oczywiste?

Odpowiedź jest prosta.

Aby ludzie w coś uwierzyli to musi być to przekazane przez kogoś wiarygodnego, prostego, niezdolnego do manipulacji, konfabulacji i kłamstwa.

Dlaczego dziś posługuje się politykami, którym te cechy powszechnie się przypisuje?

Dalibóg nie rozumiem.

kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka