Wysyłanie pojednawczych sygnałów, ustępstwa, chęć konsultowania z Rosją projektu rozmieszczenia amerykańskiej tarczy antyrakietowej, uśmiechy, ukłony.
To tylko kilka firmowych posunięć nowego rządu Donalda Tuska, które zyskały olbrzymi aplauz w wiadomych mediach.
Zapewne była to strategia głęboko przemyślana i konsultowana z ministrem od spraw beznadziejnych Władysławem Bartoszewskim.
A jak nasi przyjaciele moskale reagują na takie wyraźne zmiękczenie stanowiska?
Skoro maładiec Tusk wyraźnie mięknie i chce z nami konsultować budowę tarczy to wybijmy mu to z głowy.
Oto słowa szefa sztaby rosyjskiej armii Jurija Bałujewskiego zamieszczone chwilę temu na stronie dziennik.pl
„…jedynym środkiem bezpieczeństwa dla Polski jest natychmiastowe zerwanie rozmowy z Amerykanami o budowie tarczy. Bo żadne kompromisy Rosji nie interesują”.
Co teraz zrobi Tusk, który chciał konsultować i osiągnąć kompromis?
Czy wykona rozkaz naszych niekwestionowanych przyjaciół?
Najlepiej poczynania naszego „męża stanu” scharakteryzował jakiś anonimowy internauta.
Puste gesty, puste słowa, puste serce, pusta mowa, puste, choć zacięte usta, pusty wzrok i głowa pusta, pusty program i projekty, do cna pustych stek inwektyw, pusty jazgot, próżne żale, krzyk, co treści nie ma wcale, puste groźby, puste miny, wielkie morze próżnej śliny, puste hasła, obietnice, wszystko puste - poza picem! Słowem zero, nicość, próżnia - tym się w świecie Tusk wyróżnia


Komentarze
Pokaż komentarze (4)