“Jako młody partyzant niejednokrotnie narażałem swoje życie, walcząc z odwiecznym wrogiem. (…) Proszę Pana Generała o darowanie mi życia, gdyż mam dopiero 21 lat i dotąd tylko uczyłem się, poświęcałem dla ogółu. Jeżeli mam już zginąć, to, chociaż żeby z korzyścią. Proszę mi zezwolić na szukanie śmierci na Polu Chwały”.
To dramatyczny list z prośbą o łaskę skierowany przez młodego żołnierza LWP, byłego akowca Jana Nesslera do generała Karola Świerczewskiego. Niestety, prośba została odrzucona, a słynny sędzia wojskowy Dancyg wydał wyrok śmierci, który 11 lutego 1944 roku wykonano.
Jaką zbrodnie popełnił? Cóż takiego się stało, że młody 21 letni chłopak został rozstrzelany?
Cała historia opisywana i udokumentowana w Arce (“Arka”, nr 6 z 1993 r., s. 168) znana jest nielicznym.
Jan Nessler padł ofiarą donosu swojego „przyjaciela” oficera LWP Zbigniewa Safjana, zagorzałego komunisty, znanego pisarza i scenarzysty. Donos w języku rosyjskim zawiadamiał rosyjskiego oficera informacji Romanowskiego, że „“Jan Nessler był członkiem AK, starał się nawiązać kontakt z AK i kontynuować robotę”.
Krótko po tym donosie Safjan awansował na politruka kompanii rozpoczynając błyskotliwą karierę trwającą aż do późnego PRL-u.
Dzisiaj po oszczerczych atakach, ewidentnych kłamstwach, prowokacjach upowszechniła się opinia, że Kobylański to szmalcownik i antysemita. Ojciec Rydzyk to władca wielkiego medialnego imperium poruszający się na zmianę wymyślonymi przez środowisko Agory mybahem bądź śmigłowcem. Kiedy państwo od lat z budżetu współfinansuje niektóre kierunki studiów, skandalem jest, aby z takiego finansowania korzystała uczelnia toruńska.
Dziesiątki uczelni składa wnioski by skorzystać ze środków europejskich, ale w wypadku redemptorystów jest to niedopuszczalne.
Tymczasem poprzez MSWiA rokrocznie dofinansowywane jest „Słowo żydowskie”, którego redaktorem naczelnym jest nie kto inny jak Zbigniew Safjan. Publikuje u niego jego syn Marek.
Czy doczekamy się alarmujących artykułów w Gazecie Wyborczej o tytułach przypominających te z nagonki na polskiego patriotę i więźnia niemieckich obozów koncentracyjnych Kobylańskiego?
Mając w pamięci tytuły tamtych publikacji i lekko je zmieniając mam kilka propozycji dla redaktorów GW.
„Zbrodniarz sponsorowany przez MSWiA”
„Za awans i karierę”
„Safian autorem morderczego donosu”
„IPN o sprawie Safiana. Wydał człowieka na śmierć”
Przewagą tych artykułów będzie to, że opierają się na prawdzie i faktach.
Zbigniew Safjan tak tłumaczył się ze swojego czynu.
“Dlatego zameldowałem o tym, gdyż uważałem Nesslera, że jest elementem negatywnym. Początkowo sam nie byłem zdecydowany. Gdy przemyślałem wszystko, doszedłem do wniosku, że z takimi jak Nessler trzeba prowadzić bezkompromisową walkę, i chociaż czułem do Nesslera słabość, lubiłem go, zdecydowałem się donieść oficerowi informacji, chciałem się sam przekonać, że jestem zdolny do bezkompromisowej walki”
Jak widać i dzisiaj donosicielstwo jest skuteczną metodą walki pewnego środowiska.


Komentarze
Pokaż komentarze (41)