"W tym kraju nie ma zawziętej nienawiści do nas, jak w Niemczech. Oby zostało tak nadal, aż do nadejścia Mesjasza” –pissał w XVIw o Polsce do dziś czczony przez żydów Isserles.
Odwieczna nienawiść niemiecka dopadła jednak żydów i w tej przyjaznej krainie nie omijając również Polaków.
Czy mógł ktoś kiedyś przypuszczać, że dla partykularnych interesów i niejasnych dla każdego politycznych celów nastąpi taki zwrot, że ofiary nazwane zostaną katami, a występujący w każdym narodzie zbrodniczy element zostanie w wypadku Polski utożsamiony z całym narodem? W tą skoordynowaną akcję wpisuje się od lat niejaki Jan Tomasz Gross.
"Trwałość mitu żydokomuny w powszechnej pamięci można by przypisać, między innymi, chęci zagłuszenia poczucia winy Polaków z powodu współpracy przy budowie komunistycznego systemu". – pisze w „Strachu" Tomasz Gross"
Tak więc żydokomuna to mit wymyślony przez Polaków po to, aby usprawiedliwić własne zbrodnie-te nazistowskie i te komunistyczne.
Ja zwykle kategoryczne tezy Grossa mijają się z prawdą i to nie po raz pierwszy. Jak wiadomo ten „mit” zauważany był dużo wcześniej i to nie tylko przez Polaków.
W listopadzie 1946 roku 120 Żydów z Izraela wystosowało list „Do żydów w Polsce”
Nie możemy jednak oprzeć się stwierdzeniu, że rządzące dziś w Polsce komunistyczne sfery żydowskie nie nauczyły się niczego od czasu rewolucji carskiej. Nie nauczyły się wielkiej i praktycznej prawdy, że do szczęścia i niepodległości własnego narodu nie można zdążać przez nieszczęście i niewolę drugiego narodu.
Żydzi rządzący w Polsce, a należący do partii komunistycznej, myślą o sobie, a nie o ludności żydowskiej w Polsce i dlatego powiązali się z tymi obcymi czynnikami, którym zależy na tym, aby Polska pozostała krajem małym, słabym i bezwolnym narzędziem w ich ręku.
Niech nad tym postępowaniem komunistycznej żydowskiej góry w Polsce zastanowią się prawdziwi żydowscy patrioci. (…) Może przyjść zawierucha i zamieszanie w Europie i Żydzi będą tak przyparci do muru, że nie znajdą innego wyjścia, jak szukać schronienia w Polsce i u Polaków. Wtedy może być za późno.
Maria Dąbrowska w swoich dziennikach pod datą 17 czerwca 1947 roku napisała
"UB, sądownictwo są całkowicie w ręku Żydów. W ciągu tych przeszło dwu lat ani jeden Żyd nie miał procesu politycznego. Żydzi osądzają i na kaźń wydają Polaków".
Znamienne są tez słowa ambasadora ZSRS w Polsce Wiktora Lebiediewa, który w 1949 r. pisał "w MBP poczynając od wiceministrów, poprzez dyrektorów departamentów, nie ma ani jednego Polaka, wszyscy są Żydami".
Pan Gross jest na tą wiedzę impregnowany i w swej delikatnie mówiąc niechęci do Polski i Polaków chce zaprzeczać, iż nigdy nie było Bermana, Światły, Radkiewicza, Fejgina, Romkowskiego, Humera, Mietkowskiego, Szechtera, Alstera, Różańskiego, Góreckiego, Brystygerowej, Morela, Wolińskiej, Grossa, Finkela, Lewina, Singera, Grossmana, Szlajfera, Nazarewicza, Chajna, Frenkiela, Widaja, Gatnera, Landsberga, Dancyga, Felsa, Feldmana, Wareckiego, Grosza, Naszkowskiego, i innych.
Pamiętna ekshumacja w Jedwabnem, przerwana nagle, zapowiadała się dla Grossa kompromitująco. I nie chodzi tu o zawyżenie dziesięciokrotnie liczby ofiar, ale o fakt, iż obalała tezę o grabieży.
Prok. Radosław Ignatiew (IPN, Białystok):
We wnętrzach obu grobów oraz w obrębie stodoły i w najbliższym ich sąsiedztwie zabezpieczono około 600 przedmiotów lub fragmentów przedmiotów.
Znalezione przedmioty codziennego użytku to m.in. klucze, fragmenty odzieży, suwaki, klamry od pasków, klamerki ściągające kamizelki, naparstki i części do maszyn krawieckich, pudełko z szewskimi gwoździkami...
W obu grobach znaleziono też przedmioty wartościowe. Są to fragmenty złotej biżuterii, srebrne i złote monety (głównie tak zwane "świnki", czyli piętnasto- i dziesięciorublówki z okresu panowania ostatniego cara; obok dolarów środki płatnicze funkcjonujące podczas okupacji na terenie Polski), zegarki kopertowe, obrączki i pierścionki
Znalezienie pokaźnej ilości przedmiotów wartościowych może wskazywać na to, że osoby spodziewały się, że być może nie wrócą do domów. Znalezienie tylu przedmiotów wartościowych może też świadczyć o tym, że ofiar po dokonaniu mordu nie obrabowywano.
Prof. Witold Kulesza (z-ca prok. gen., pion śledczy IPN):
Prowadziliśmy ekshumację wzdłuż dłuższego boku stodoły, na zewnątrz obrysu jej fundamentów oraz wewnątrz stodoły. To drugie miejsce rozpoznaliśmy, gdy prok. Lucjan Nowakowski w wyłaniającej się podczas prac archeologicznych bryle betonu rozpoznał szczątki pomnika Lenina. Dało to asumpt do prowadzenia prac w głąb, aby ustalić, czy jest to miejsce, o którym sądziliśmy, że znajduje się na cmentarzu. Wiemy teraz, że tragedia ta rozegrała się, ale nie na cmentarzu, lecz w stodole.
Wykluczyliśmy istnienie zbiorowej mogiły po drugiej stronie polnej drogi, przy której znajduje się stodoła.
Po bardzo starannie przeprowadzonych odwiertach stwierdzono, że także we wskazanej przez świadka kępie drzew nie tylko nie znajdują się żadne szczątki, ale że warstwy geologiczne ziemi w tym miejscu nie są naruszone, to znaczy, że w ogóle w tym miejscu nigdy nie kopano.
Środowiska żydowskie posuwają się w swej bezczelności tak daleko, że metodą stało się obrzucanie błotem tego co dla nas najdroższe.
Szkalowanie Powstańców Warszawskich przez Cichego w GW. Ataki na Polskie obrzędy i pieśni religijne (Droga krzyżowa w Kalwarii Zebrzydowskiej, pieśń Ludu, mój ludu).
Zdaniem tych środowisk najlepszy efekt osiągnie się podważaniem tego co najbardziej polskie i katolickie.
I tak dr Lucyna Cała z Żydowskiego Instytutu Historycznego posądziła o antysemityzm twórczynię Żegoty i Sprawiedliwą Wśród Narodów Świata Zofię Kossak-Szczucką dzięki której jak się szacuje ocalało co najmniej 100 000 żydów. Co znamienne, w jej obronie nie stanął Władysław Bartoszewski, którego to Kossak-Szczucka zatrudniła w Żegocie. Dziś podrzędny pracownik tej organizacji Bartoszewski paraduje dumnie w aureoli głównego zbawcy żydów.
Przez ostatnie piętnaście lat ataki GW na Radio Maryja to według archiwum redemptorystów kilkanaście tysięcy artykułów. Teraz nadchodzi czas frontalnego ataku na cały Kościół.
Gross idzie na całość i w wywiadzie dla poniedziałkowego wydania „Wprost” zaatakuje kardynała Wyszyńskiego za antysemityzm i cały Kościół o kolaborację.
Już dziś na Onecie jest zachęta dla czytelników zatytułowana


Komentarze
Pokaż komentarze (4)